Niedziela, 14 marca 2010

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

donosy@pardon.pl

Profil użytkownika:

krzysztofjaw
krzysztofjaw
...SZCZĘŚCIE TO CODZIENNE ODCZUWANIE WŁASNEGO ISTNIENIA...
Ilość odwiedzin: 88934

Ulubione blogi:

Brak ulubionych
RSS

Blog użytkownika

Piątek [12.03.2010, 9:49]
Witam

Niniejszym przedastawiam kolejną część materiału o jak na razie nieformalnej partii, która w swoich zamierzeniach i utopijnych planach zamierza porządzić sobie Polską i nami a przynajmniej może mieć zbyt duży wpływ poza kontrolą państwa na Polskę: SOBIES-SOWA-BOND (sobiesiakowo+dawne WSI reprezentowane przez stowarzyszenie Sowa+ABW reprezentowane przez wskazywane przez niektórych zjawisko Bond-aryzacji).

Poprzednie: część I, część II.

Kontynuuję (dalsza część punktu III: Okres Stanu Wojennego: 13.12.1981 - 22.07.1983).

W Polsce zostawiono jako opozycję tylko "wygodnych" i usłużnych, w razie czego wobec władz, różowo-czerwonych socjalistów (trockistów). To ludzie, którzy jako jedyni mieli możliwość tworzenia "antykomunistycznej" opozycji. W większości nie etniczni Polacy, antypolacy o korzeniach komunistycznych oraz agenturalnie zwerbowani, tworzyli taki KOR, ROPCiO czy nawet KPN. I to Oni mieli mieć w przyszłości udział w konfiturach połączonej władzy różowych z czerwonymi.

Mimo to komuniści nie potrafili jednak przejąć "polskich dusz". Propaganda, obrzydliwe metody "łamania ludzi", represje, szykany i cała ta sowiecko-komunistyczna zbrodnicza antypolska i antynarodowa działalność nie zmieniała nastawienia Polaków do komunizmu i do "zdrajców ojczyzny" oraz komunistycznych przestępców i zbrodniarzy. Było o możliwe jedynie dzięki jednej OSOBIE, naszemu Wspaniałemu Rodakowi Papieżowi Janowi Pawłowi II. To On pozwolił nam przetrwać smutne lata 80-te XX wieku. To On natchną Nas nadzieją podczas pielgrzymki w 1983 roku. To On wraz z m.in. najważniejszym kapłanem tego okresu w Polsce, księdzem Jerzym Popiełuszko podtrzymał w Nas-Polakach narodową dumę z polskości, chrześcijaństwa oraz dał Nam duchową moc przetrwania.

Nie zdołano JPII zabić więc podjęto się innych metod. 2 lutego 1983 funkcjonariusze SB, pracownicy grupy "D" podjęli próbę skompromitowania Jana Pawła II przed jego II Podróżą Apostolską do Polski, podrzucając do mieszkania redaktora Tygodnika Powszechnego ks. Andrzeja Bardeckiego spreparowany pamiętnik Ireny Kinaszewskiej, znajomej Wojtyły.

Poniżej fragment kazania JPII podczas Mszy dla Młodzieży w Częstochowie (pierwszy fragment) w roku 1983 roku (moja osobista tam obecność była dla mnie największym przeżyciem duchowym, dającym nadzieję na Wolność).


I fragment homilii ks. Jerzego Popiełuszki



IV. Okres 1983 - 1988.
Okres upadku polskiej gospodarki i przesiąknięcia wszystkich struktur państwa przez przede wszystkim agentów wojskowych komunistycznych i antypolskich specsłużb. Wolski vel. Jaruzelski (piszę tak bowiem Jaruzelski tak naprawdę od 1941 służył innemu państwu a nie narodowi polskiemu i używanie przez niego nazwiska polskiego jest dla mnie obrażające - pseudonim nadany przez obcych traktuję jako prowokację) wraz z gen. Kiszczakiem opanowali cały kraj, w którym Oni byli prawem i suwerenem a Polacy tylko przedmiotem pogardy i represji. Był to okres mordu na księdzu Jerzym Popiełuszce dokonanym przez milicyjną ubecję (zarządzaną przez Cz. Kiszczaka) przy wsparciu wojskowych specsłużb, które po 1989 przekształciły się w WSI. Zamordowano w bestialski sposób człowieka-Opokę Narodu Polskiego. Jaka nienawiść trzeba mieć w sobie i jakim pospolitym szczurem trzeba być, aby zlecić morderstwo takiego człowieka? Jakim trzeba być pasożytem ludzkim aby podejmować decyzję o morderstwie. Zlecenie morderstwa winno być karane przynajmniej dożywociem a tymczasem zleceniodawcy z WSI i organów dawnego WRON chodzą na Wolności!

Wypowiedziano już o tym zabójstwie wiele słów, napisano wiele wersów i nakręcono wiele filmów. Aby nie być posądzonym o stronniczość poniżej przedstawiam jeden z nich, nakręcony nomen omen przez TVN.


(część 2, część 3, części 4)

Innym filmem / rozmową wspomnieniową jest kolejny materiał, w którym wypowiada się m.in. ks. Isakowicz-Zalewski.


(część 2)

Okres powyższy był też ważny z punktu widzenia międzynarodowego. Komunizm, jak zawsze każdy totalitaryzm i ustrój zbrodniczy, powoli upadał. Jego zmurszałe fundamenty nie utrzymywały już budowli. Cały świat wspierany przez JP II i USA odwracał się od ZSRR. Rozumieli to nawet Sowieci, którzy w 1985 roku wybrali M. Gorbaczowa na swojego przywódcę. Sowieci zdawali sobie sprawę z konieczności reform. Więc jak zawsze dążąc do utrzymania władzy zainicjowali je w postaci pieriestrojki (przebudowy) i głasnosti (jawności), których podstawą były złagodzenie cenzury oraz ograniczona liberalizacja gospodarcza i polityczna. Gorbaczow stał się inicjatorem zmian w bloku sowieckim a jednocześnie niejako przyprawiał o strach przywódców innych sojuszniczych państw. W ZSRR zawsze rządziło KGB i wojskowe specsłużby, które opanowały większość struktur państwowych własnych i państw satelickich.

Prominentni działacze totalitarni rządzą albo siłą, ideologią i propagandą albo pieniądzem i propagandą. Pierwszy sposób odchodził do lamusa historii. Pozostawał drugi sposób: zdobycie władzy nad ludźmi propagandą i pieniądzem (ekonomicznie). Już w 1987 roku M. Gorbaczow na tajnym spotkaniu z przywódcami Niemiec i USA "nie wykluczył" możliwości zjednoczenia Niemiec. Według mnie był to początek procesu upadku Układu Warszawskiego i Komuny. Pozostałe wydarzenia były tylko tego konsekwencją. Bez zgody Sowietów niemożliwy byłby w Polsce "okrągły stół" ani upadek muru berlińskiego.

V. Okres 1988-1989
Bardzo smutny okres dla Polski. To lata zdrady narodowej i antypolskiego sojuszu komunistów z jedyną socjalistyczną de facto opozycją w Polsce. Przy Okrągłym Stole i w Magdalence dokonano podziału przyszłych łupów i ustalono warunki utrzymania się przy władzy. W Magdalence zasiadało tylko około 20% etnicznych prawdziwych Polaków, resztę stanowili nam etnicznie obcy i a'priori nienawidzący Nas. Tak jest do dzisiaj.

Efektem obrad "okrągłego stołu" była zgoda na częściowo wolne wybory w Polsce, ale pod warunkiem utrzymania przez komunistów funkcji Prezydenta oraz dalszego nadzoru nad newralgicznymi dla naszego państwa specsłużbami, w tym wojskowymi. Nawet przy takich ustaleniach Adam Michnik vel. Szechter (syn komunisty i zdrajcy II RP, brat komunistycznego, wojskowego prokuratora lat stalinowskich i oprawcy Polaków, niejakiego Stefana do dzisiaj mieszkającego w Szwecji) musiał jednak wybrać się w lipcu 1989 roku do Moskwy po instrukcje od KGB oraz w celu ustalenia harmonogramu działań. KGB już w czerwcu 1985 roku przewidywało powstanie w Polsce rządu z udziałem opozycji!!!

Okrągły Stół był zdradą narodową dla Polski i ukształtował dominację komunistów i quasi komunistów w całej III RP. Umożliwił też zawłaszczenie polskiej własności przez nomenklaturę komunistyczną i zezwolił de facto na rządzenie Polska w dalszym ciągu przez specsłużby, w tym WSI, która nigdy do czasów rządu J. Kaczyńskiego nie była zweryfikowana. Okrągły Stół był też okresem ostatnich zbrodni na księżach: Suchowolcu i Niedzielaku zamordowanych również przez komunistyczne specsłużby.

Czym był Okrągły Stół można zobaczyć m.in. na poniższych filmach.


(część 2)


(część 2, część 3)

VI. Okres '1989-1992
W pierwszej fazie również przykry okres przejmowania władzy przez obóz okrągłostołowy, reform gospodarczych nieudacznika ekonomicznego, bezwolnego wykonawcy planu Sorosa-Sachsa - wówczas dra L. Balcerowicza. Okres haniebnego wyboru na pierwszego Prezydenta niby wolnej Polski Pana Wolskiego vel. Jaruzelskiego. Drugi etap to niewątpliwie pierwsze polskie wybory do Parlamentu i na Prezydenta, którym został Bolek vel. Wałęsa. Był to w końcu okres powstania i upadku rządu J. Olszewskiego, którego upadek był misernie przygotowany przez Woskowe Służby Informacyjne i zdrajców z UD i KLD w w porozumieniu z Bolkiem...

(cdn)

Pozdrawiam
27 komentarzy Skomentuj

Czwartek [11.03.2010, 12:15]
Witam serdecznie

Swego czasu na internetowych forach rozgorzała dyskusja i w sumie przetoczyła się fala krytyki wobec zamierzeń rządu PO dotyczących de facto ocenzurowania internetu i "skanalizowania" jego wolności do "jedynie słusznych treści".

Problem ten jednak jest już widoczny na całym świecie. Coraz wyraźniej widać, że docelowo internet ma stać już "globalnym" instrumentem powszechnej manipulacji i indoktrynacji.

Zakusy cenzorskie w USA i UE daleko wykraczają nawet poza rozwiązania chińskie.

Jest tu pewna prawidłowość. Pozwolono na nieskrępowany rozwój internetu wspierany postępem techniczno-technologicznym. Jako wolne medium upowszechnił się w tempie geometrycznym a nawet niemalże uzależnił... Teraz natomiast, podtrzymując ułudę wolności, próbuje się go wykorzystać, poprzez cenzurę, do totalnej manipulacji. Np. teraz taka wiki stała się podstawową encyklopedią wiedzy, a przecież jest ciągle obiektem manipulacji i cenzury, szczególnie w obszarze nauk społecznych, politycznych, itd (w tym życiorysów). Kto teraz sięga do źródła: czyli encyklopedii pisanych?.

W USA B.H. O'Bama nawet powołał specjalną agendę rządową do walki "z terroryzmem w sieci" mówiąc, że teraz terroryści wcale nie musza używać broni, wystarczy im klawiatura...

Dla zobrazowania problemu polecam zapoznanie się z oświadczeniem A. Jonesa (niezależnie czy zgadzamy się z jego poglądami czy też nie, ale tu chodzi o kategorię podstawową: wolność słowa).

Pozdrawiam

P.S. Tekst zainspirowany postem FYM-a: Tutaj

21 komentarzy Skomentuj

Środa [10.03.2010, 18:35]
Witam

W jednym z komentarzy zastanawiałem się nad kondycją "elit" społeczno-politycznych III RP.

Ten rodzaj frasunku nad nad naszą rzeczywistością pojawia się u mnie zawsze ilekroć widzę, słyszę czy czytam przedstawicieli obecnego polskiego establishmentu. Podobna konfuzja występuje u mnie po każdorazowym zobaczeniu najnowszych "sondaży" politycznych a szczególnie tych wyborczych.

Za każdym razem ogarnia mnie zdziwienie, ale i złość oraz smutek. Nieprawdopodobne jak przez te 20-lat obniżyliśmy wymagania wobec samych siebie i tych, którzy nas reprezentują. Mimochodem wtedy zaczyna mi się kłębić w myślach serial "Świat Według Kiepskich". Przecież większość Polaków na początku jego emisji po prostu wstydziła się nawet oglądać to barachło. Byliśmy przyzwyczajeni do inteligentnego dowcipu, nawet jeżeli był autoironiczny (w czasach cenzury tylko tak można było oficjalnie śmiać się z władzy i ogarniającej nas socrealistycznej rzeczywistości)... A teraz tacy Kiepscy są coll... Tragedia i Żenada...

I w końcu jednak skonstatowałem rzecz oczywistą: 20 lat III RP to emitowany non stop, 24 godziny na dobę ów serial w wydaniu wszystkich: najpierw mediów, później polityków, następnie artystów a na końcu już akceptowany przez Polaków... ba nawet stający się dla nich wzorem. Bo przecież jak nie na elitach i mainstreamie się wzorować, to na kim i na czym?

Ostatnie dwa lata rządów PO to już kwintesencja nowego myślenia, to szczyt popularności owego serialu. Nasza "klasa polityczna", "elity" i duża część społeczeństwa to taki właśnie "Świat Kiepskich".

"PR, słupki, wizerunek...
To wyznacza dziś kierunek!

Padnij, powstań to zabawa
Tylko PowerRed się nada!

Matma, hista to rzecz nowa
Czy da radę karta kredytowa?

Wizja, uśmiech, Słońce Peru
Tak to żyć fajnie bez PRL-u!

Uhm...

Słowa, gesty, obietnice...to komedia przecież tylko
Każdy wie to dziś niezbicie... gra pozorów to jest życie
A, że w głowach jakaś sieczka?
Najważniejsze, że śmieję się z Kiepskiego Ferdka!".

Taki, lekko infantylny wierszyk, trochę oddaje tą moją konstatację obecnej, niemal kafkowsko-orwellowskiej, nie tylko polskiej rzeczywistości. Kreowane medialnie wzorce myślenia i działania, ciągłe obniżanie wymagań we wszystkich obszarach życia naprawdę tworzy z nas jakże światłych "wykształciuchów", dla których zrozumienie Kiepskiego Ferdka jest powodem do dumy a już humorystyczne go potraktowanie jest świadectwem naszej przewspaniałej inteligencji i predestynuje nas do bycia "elitą" spod znaku cool i bezpaństwowego Europejczyka.

Niestety współczesny świat, świat mediów i przekazu medialnego związany z rozwojem techniczno-technologicznym (m.in. tv i internet) spowodował wprost niewyobrażalny rozwój tzw. marketingu politycznego. Dał rządzącym (ale i np. wielkim korporacjom) możliwości manipulacji masami, o jakich wcześniej tylko mogli pomarzyć najwięksi spece od manipulowania ludźmi - ich emocjami i zachowaniami.

Ale żeby wykorzystywać pełnie owych możliwości należało wpierw stworzyć odpowiedni "materiał" będący obiektem odbioru tych przewspaniałych socjotechnicznych treści. I zrobiono bardzo wiele, żeby duża część dzisiejszego pokolenia 20-40 laków cechowała się zachowaniami charakterystycznymi dla owiec w "owczym pedzie".

Świat opakowania stał się obecnie ważniejszy niż świat zawartości (treści). Przekaz emocjonalny stał się ważniejszy niż przekaz racjonalny.

Dla ludzi, którzy to widzą jest to sprowadzanie człowieka do roli pacynki czy też marionetki, którymi do woli się steruje.

Czy mamy się na to godzić? Może czas już czas zacząć po prostu samodzielnie, indywidualnie myśleć...

Tylko zważcie! Mimo, że jak mawiał Fryderyk. Nietzsche "Wszystko, jeśli dobrze pomyśleć, daje do myślenia" to jednak - jak mawiał Jean Cocteau - "Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do myślenia".

Głupocie więc chyba a'priori należy podziękować za współpracę!

Pozdrawiam

P.S.

Jeżeli Ktoś miał wątpliwości po co PO była medialna hucpa z organizacją prawyborów to proszę zapoznać się z informacją na onecie: w sondażach Komorowski już łatwiej wygra z Kaczyńskim w wyborach!. Tak więc już, niczym "feniks z popiołów", powstał z niczego i pnie się w górę. Niesamowite! Być może wyborcy PO w to uwierzą? - tak sobie myślą nasi Kiepscy... ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...

22 komentarze Skomentuj

Wtorek [ 9.03.2010, 15:31]
Witam

Nasze największe góralskie gwiazdy sportów zimowych: A. Małysz i J. Kowalczyk zapewne kochają góry wszędzie, nawet w Kanadzie.

Upodobali sobie "Czarnego Tuska", szczyt znajdujący się w Kanadzie.

Nie omieszkali też tym radosnym odkryciem istnienia owej góry podzielić się z naszym Premierem śląc mu życzenia z widokiem "Czarnego Tuska"... no, no, no.... humor przedni...



Onet.pl tak to opisuje: "Choć od zakończenia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver minął juz ponad tydzień, to dopiero teraz nasi olimpijscy medaliści, Adam Małysz i Justyna Kowalczyk, przekazali specjalne życzenia dla premiera Donalda Tuska, o czym informuje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów na Facebooku. Nasza złota medalistka Justyna Kowalczyk i nasz podwójny wicemistrz olimpijski Adam Małysz przekazali premierowi Donaldowi Tuskowi pozdrowienia z Kanady. Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie pocztówka na której złożyli swoje podpisy. Widokówka przedstawia mianowicie kanadyjską górę o nazwie... "Black Tusk". Szczyt ten znajduje się w Garibaldi Provincial Park of British Columbia w Kanadzie. Jak widać, naszym olimpijczykom nie można odmówić nie tylko talentu, ale i poczucia humoru".

Pozdrawiam

P.S.
Symaptyczni Ci Górale, prawda?


26 komentarzy Skomentuj

Poniedziałek [ 8.03.2010, 23:38]

Witam

Właśnie mija dokładnie rok od zakończenia ataku spekulacyjnego na polską złotówkę dokonanego m.in. przez: Goldman Sachs (któremu w dalszym ciągu doradza K. Marcinkiewicz - umowę ma jeszcze na około pół roku), J.P.Morgan (dyrektorem zarządzającym na Europę Środkowo-Wschodnią jest Cezary Stypułkowski), UniCredito (PKO S.A. dowodzone wówczas przez przyjaciela D. Tuska, byłego Premiera J.K. Bieleckiego).

Mija też około roku od sprzedaży przez m.in. w/w instytucje finansowe polskim firmom asymetrycznych opcji walutowych.

Agresywna gra na kursie polskiej waluty w połączeniu z - mającymi charakter "oszukańczych" - asymetrycznymi opcjami walutowymi (czerwiec 2008 - marzec 2009) mogły spowodować według różnych szacunków wyprowadzenie z Polski od 50 do 150 mld złotych (a dodając do tego kategorię utraconych zysków polskich firm, koszty bankructwa - to kwoty te mogą okazać się wyższe!). I to wszystko przy biernej postawie naszego rządu i niejasnej roli takich panów jak wspomniani K. Marcinkiewicz czy C. Stypułkowski oraz J.K. Bielecki (o roli Pana K. Marcinkiewicza pisałem TU).

Chyba jednak apetyty wielkich instytucji finansowych wspieranych przez "polskich patriotów" są nienasycone.

Można zaryzykować twierdzenie, że dopóki polski rząd będzie pozwalał na spekulacje, to oczywistym jest, że pazerne na każdy grosz, o ciekawym zabarwieniu etnicznym, instytucje finansowe będą Polskę "doić" ile tylko się tylko da. Przykrym jest, że D. Tusk z ekipą szemranych doradców i przyjaciół (J.K. Bielecki) nie tylko, że nie reaguje, to moim zdaniem (obym się mylił!) robi to chyba celowo i na zlecenie owych "biznesowych" doradców. No chyba, że jest tego nieświadomy, co reż dyskwalifikuje D. Tuska jako Premiera.

Kilka dni temu onet.pl podał następująca informację: "Złoty umocnił się względem euro do poziomu 3,91. Analitycy oczekują, że w ciągu tygodnia para EUR-PLN pozostanie na dotychczasowym poziomie. Na rynku obligacji, spokój inwestorów jest spowodowany środowym przetargiem zamiany (...) We wtorek notowania złotego względem euro osiągnęły poziom, na którym krajowa waluta znajdowała się ostatnio 14 miesięcy temu, w styczniu 2009".

W dniu dzisiejszym złoty umocnił się już względem Euro poniżej granicy 3,90 zł!, t.j. 3,88 zł

Sądzę, że właśnie obecny miesiąc jest już trzecim z kolei, w którym nasiliły się działania spekulacyjne przede wszystkim dwóch instytucji: Goldman Sachs i J.P. Morgan.

Aby przybliżyć Wam mechanizm spekulacji sinusoidalnej (najpierw gra na aprecjację/wzrost a później na deprecjację/spadek wartości kursu złotego wobec Euro, ale i każdej innej waluty) przypomnę jak wyglądała ta spekulacja rok (dwa lata) temu (spekulacja "ostra" od kilku dni do maksymalnie miesiąca, natomiast działania spekulacyjne są rozciągnięte nawet na rok, dwa lata) w odniesieniu do dnia dzisiejszego.


(oprac. własne)
kolor żółty - I atak (do marca 2009)
kolor zielony - II atak (obecny)
kolor czerwony - daty newralgiczne

I. Atak spekulacyjny na polską walutę w latach 2008-2009 - Kurs EURO i najważniejsze wydarzenia:
- 01.08.2007 - 3,81 zł,
- 31.07.2008 - 3,20 zł (najwyższa w historii według NBP wartość złotego! - do tej pory "grano" na aprecjację złotego),
- 15.02.2009 - Goldman Sachs nadzoruje przygotowanie prywatyzacji PGE - okazuje się, że Goldman Sachs jest oficjalnym doradcą prywatyzacyjnym PGE wspólnie z UniCredit CA IB Poland,
- 18.02.2009 - 4, 90 zł
(najniższa w historii wartość złotego, spadek w stosunku do 31.07.2008 roku o 53,1%). Innymi słowy: w ciągu pół roku na spekulacjach złotówką można było zarobić aż 53%, np. kupując 31.07.2008 Euro za 10 tys. zł, tj. 3125 Euro i sprzedając je 18.02.2008 można było uzyskać 15312,50 zł (czysty zysk za pół roku: 5312,50 zł!), czyli "nic nie robiąc" zarabialibyśmy miesięcznie ok. 885 zł! ). Nieźle, prawda. Kto wiedział, że tak się stanie... to wiedział... czyli instytucje finansowe i wybrane "jednostki". Żałuję osobiście, że nie wziąłem np. kredytu w wysokości 10 mln. zł. W ciągu pół roku zarobiłbym po spłacie rat i całego kredytu około 4-4,5 mln!.... Cholera!,
- 20.02.2009 - GOLDMAN SACHS przyznaje się do spekulacji na polskim złotym "oświadczając", że kończy z tą działalnością,
- 02.03.2009 - 4,74 zł, (średnie dzienne kursy NBP) Tak to wyglądało w poprzednim ataku spekulacyjnym na polska walutę (pomijam grę opcjami).

Teraz zobaczmy jak wygląda sytuacja obecnie:

II. Atak spekulacyjny na polską walutę w latach 2009-2010
- Kurs EURO i najważniejsze wydarzenia:
- 04.05.2009 - 4,39 zł,
- 01.07.2009 - 4,42 zł,
- 02.11.2009 - 4,25 zł,
- 01.12.2009 - 4,13 zł, (sądzę, że od lipca do listopada "grano" pełzająco: złoty zyskał około 4%, natomiast listopad 2009 to już początek gry agresywniejszej: w ciągu miesiąca złoty zyskał kolejne ok. 3%),
- 04.01.2010 - 4,09 zł,
- 01.02.2010 - 4,00 zł,
- 01.03.2010 - 3,94 zł,
- 02.03.2010 - 3,93 zł,
-05.03. 2010,- 3,88 zł (zauważmy: od stycznia polski złoty zyskał około 4,7% a od listopada, tj. przez 4 miesiące zyskał już 8,3% - tez niezły zysk ... prawda?).

Co dalej? No cóż spodziewam się chyba dalszej gry na aprecjację złotego! Może polski złoty znów osiągnie np. wartość 3,20 by spaść raptownie na np. 5 zł?. Czy taki scenariusz jest możliwy? Warto nieraz poczytać między wierszami słowa analityków, np:"W długim okresie czasu należy oczekiwać umocnienia złotego, ale jakiekolwiek złe wieści z krajów strefy euro mogą osłabić naszą walutę" - powiedział Tomasz Niemiec, analityk z Banku Millennium".

Cóż oznacza powyższe zdanie? Otóż nic innego jak tylko to, że w długim okresie należy spodziewać się aprecjacji złotego.

Długi okres? Czyli ile? - miesiąc, trzy, pół roku, rok?. Moim zdaniem do wyborów prezydenckich... a później banki sobie znów zrealizują zyski grając na deprecjację złotego np. do poziomu 5 zł.

Mogę radzic tylko jedno: w miarę umacniania złotego i aprecjacji dolara wobec Euro (Euro ma greckie kłopoty) można zainwestować w USD... chociaż raczej na wysokie sumy, ale to już tylko od Was zależy... to tylko sugestia..., przy czym tak naprawdę moment kulminacyjny (a tym samym czas zakupu i sprzedaży walut) znają tylko instytucje spekulacyjne i wybrane osoby... jeżeliby udało się nam (malutkim) coś zarobić to tylko przypadek.... a ryzyko strat jest duże.

Analitycy gaworzą o wzroście wartości złotego - jaki piękny przedwyborczy argument tego "wspaniałego rządu PO"... nieprawdaż! Po co publice zawracać głowę długiem publicznym, zagranicznym i deficytem budżetowym? A może jeszcze pozwolić "rączkom do głosowania" na analizę planowanych prywatyzacji? Lepiej gaworzyć o planach, "zielonej wyspie na tle czerwonej Europy" i dobrej kondycji złotego!

Mimo wszytko ja pogaworzę inaczej i wskażę jeszcze kilka faktów:

a) 15.07.2009 - "Kazimierz Marcinkiewicz zostaje w zostaje w Goldman Sachs, firma przedłużyła kontrakt z byłym premierem na kolejny rok - dowiedziała się Rzeczpospolita (...) Do końca nie wiadomo było, czy bank zdecyduje się na dalszą współpracę z Marcinkiewiczem. Po serii doniesień tabloidów o życiu prywatnym Kazimierza Marcinkiewicza,jgo pozycja znacznie się osłabiła" - podaje wprost.pl,

b) 10.01.2010 - "W portfelach bankierów z Goldman Sachs skutków kryzysu już nie widać. Bonusy wypłacone im w tym roku są tak samo wysokie jak w przedkryzysowym 2007 r. Taka polityka nie podoba się akcjonariuszom banku. Dwóch z nich postanowiło pozwać zarząd Goldmana do sądu. W nowojorskim sądzie stanowy złożyli pozew, w którym domagają się od giganta z Wall Street odszkodowania, uznając za szkodliwe dla udziałowców gigantyczne bonusy, wypłacane pracownikom banku. Zdaniem funduszu, Goldman Sachs wypłacił we wrześniu 2009 r. swoim pracownikom w sumie 17 mld dol., a teraz planuje przyznać nagrody w wysokości ponad 22 miliardów dolarów. Identyczny pozew w zeszłym tygodniu złożył indywidualny akcjonariusz banku, Ken Brown" - podaje wnp.pl,

c) 20.01.2010 - "Amerykański bank J.P. Morgan zwiększa aktywność nad Wisłą. Wabią go prywatyzacje, dobra kondycja naszej gospodarki a zwłaszcza ... polskie obligacje. Teraz jego aktywnośc w tym obszarze będzie jeszcze większa. Cezary Stypułkowski, dyrektor zarządzający w J.P. Morgan ujawnił właśnie, że bank rozważa wykorzystanie należącej do Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie platformy obrotu dla obligacji Catalyst, aby podtrzymać swój rozwój na rynku polskich papierów dłużnych" - podaje pb.pl,

d) 22.02.2002 - "Ministerstwo Skarbu chce tylko w tym roku pozyskać z prywatyzacji 25 mld zł, z czego dużą część za pośrednictwem warszawskiej giełdy. Do ich obsługi wybierane będą banki inwestycyjne, których zadaniem jest zorganizowanie emisji i znalezienie chętnych naakcje prywatyzowanych spółek. Plany rządu kuszą największych globalnych graczy (...) Szeroko zakrojone plany prywatyzacyjne wyrwą ze snu wiele wielkich światowych instytucji finansowych. Powód jest prosty – ponad 8 miliardów dolarów, które polski rząd chce pozyskać ze sprzedaży państwowych spółek, przekracza możliwości lokalnego rynku kapitałowego. A w poszukiwaniu klientów na świecie pomagają właśnie banki inwestycyjne. – Nikt nie będzie odpuszczał tego rynku, pojawią się najwięksi: Goldman Sachs, JP Morgan,Morgan Stanley, Citibank czy UBS" - podaje forsal.pl,



d) 26.02.2010 - "Szef zarządu amerykańskiej Rezerwy Federalnej Ben Bernanke oskarża Goldman Sachs. Bernanke podejrzewa, że bank pomagał Grecji ukryć rzeczywistą wysokość swojego długu. Podczas przesłuchań w Kongresie Ben Bernanke powiedział, że amerykańskie służby nadzoru finansowego zażądały od Goldman Sachs przekazania dokumentów dotyczących współpracy z rządem Grecji (...) a Grecja podważa sens istnienia Euro!" - podaje tvn24.pl,

e) 02.03.2010 - "Były premier Kazimierz Marcinkiewicz będzie namawiał pomorskich marszałków do odsprzedaży udziałów w lotnisku im. Wałęsy lub do innej umowy inwestycyjnej z reprezentowanym przez niego bankiem Goldman Sachs (...) Gdańskie lotnisko przeżywa okres rozkwitu. Wkrótce ma przyjmować pięć milionów pasażerów rocznie. Właśnie rozpoczyna się rozbudowa drogi kołowania, a niedługo także budowa dodatkowego terminalu" - podaje gazeta.pl.

f) Nie wiadomo dokładnie czy Goldman Sachs wspólnie z UniCredit CA IB Poland dalej nadzoruje przygotowanie prywatyzacji PGE (największej spółki energetycznej w kraju), ale sądzę, że w końcu i tak to nie jest istotne... bo i tak w jakiejś formie i tak pozostanie tym doradcą.
Pozostawiam bez komentarza ku zastanowieniu.
Pozdrawiam

58 komentarzy Skomentuj

Poniedziałek [ 8.03.2010, 10:54]
 Witam serdecznie Was: blogerki, redaktorki oraz wszystkie kobiety zaglądające na różne fora internetowe i nie tylko...

Dzisiaj jest Wasze "niby" święto. 
Niech tak będzie jak już jest, 
ale dla mnie świętem jest każdy dzień, 
gdy JESTEŚCIE wokół mnie...

Niezależnie od wywoływanych tym świętem skojarzeń i tak w tym szczególnym dniu stajecie się dla nas-mężczyzn  obrazem wyraźniejszym, który pozwala nam na ponowne, kolejne odkrycie jakże oczywistej rzeczy:STANOWICIE FUNDAMENT LUDZKOŚCI.



Bez Was nie byłoby Nas. Ileż to razy wyobrażałem sobie, jakie uczucia musi budzić w kobiecie świadomość noszenia w sobie Nowego Życia. Jakież to musi być piękne i wzruszające, gdy każdego dnia swojej 9 miesięcznej ciąży macie to przeświadczenie, że  w Was żyje i dorasta do kolejnego etapu życia - życia już poza Waszym organizmem -  nowy Człowiek 


Jedynym uczuciem jakie mi przychodziło do mojej męskiej głowy to... duma, chociaż wiem, że to nie oddaje tego ogromu skomplikowanych emocji, dzięki którym Jesteście w stanie znieść nawet ból porodu by poczuć nareszcie w swoich dłoniach tą dziecinę... którą czuliście każdego dnia w poprzednich miesiącach. 


Ja osobiście byłem zszokowany i doznałem nieznanej wcześniej burzy wewnętrznej, gdy po raz pierwszy zobaczyłem na USG nasze dziecko, gdy po raz pierwszy poczułem jak kopie... tego chyba nie da się porównać z niczym innym na świecie... Stąd zawsze pozostaje w nas szacunek dla Was jako Matek i żon (partnerek życiowych).


Właśnie w tych momentach pomyślałem, że tak naprawdę każdy z ludzi nie powinien obchodzić dnia urodzin (bo jest płynny), ale dzień poczęcia jako początek życia... bo czyż nie żyjemy w tych brzuszkach naszych matek?


Bez Was nie byłoby miłości i ciepła. Nie byłoby tej pięknej fascynacji cielesnej i duchowej, która sprawia, że jako mężczyźni  jesteśmy skłonni walczyć o Was - o Waszą miłość, uczucia, sex, opiekuńczość, kobiecość. 


Dumając nad kobietą i jej kobiecością jakże często  przypominają mi się słowa - naprawdę celnie oddające, czym dla nas Jesteście - wypowiedziane w filmie "Seksmisja" przez Albercika - "W naszym świecie byłyście na piedestale, wszyscy zabiegali o wasze względy, kochali was, obsypywali was kwiatami. Byłyście natchnieniem poetów, symbolem wyższych idei, piękna. Likwidując męską połowę świata zlikwidowałyście tym samym połowę siebie. Nie gwałdźcie prawa natury!".


I jakże często, widząc działania feministek, mam ochotę zawołać:Zostańcie kobietami! Nie dążcie do tego, aby stać się mężczyznami, bo likwidujecie tym samym ową piękną połowę świata!


Jako moje życzenia dla Was niech posłuży tekst - wiersz Macieja Maleńczuka pt. "Święto Kobiet"

"W tym dniu nieistniejącym święta kobiet
A jednak właśnie ten dzień się pamięta
Doprawdy składam tę wiązankę Tobie
Z wyrzutów sumienia 

Niechże na gorsze nic już nigdy się nie zmieni
I nikt nie każe ci być twardą i bez wad 
Miej zawsze dużo dobrych rzeczy do jedzenia 
Bezpieczny własny świat 

Cóż jeszcze? tylko bukiet szczerych chęci
Co nie jest więcej wart niż ćwiartka w bramie
Niech nic już nigdy złego się nie święci
Święte niech - święci się 

Nie telep się samotnie w czterech ścianach
W każdy odgłos się nie wsłuchuj jak ten pies
Niech tylko słońce w twoje okno skośnie wpada
Nie tylko ciągle deszcz 

A życie twoje niechże będzie żywe
I pełne miłych żywych niespodzianek
I nie bierz dobrych monet za fałszywe
Mimo że mimo że 

Ubieraj się w kolory - nie na czarno
I niech telefon dzwoni bodaj cały dzień
I nie trać wiary - niech na twoją przyszłość całą
Nie padnie nigdy cień
"

Od siebie tylko dodam, powołując się na moje motto życiowe:  
BĄDŹCIE KOBIECE KAŻDEGO DNIA, BĄDŹCIE SZCZĘŚLIWE ODCZUWAJĄC TĄ NATURALNĄ KOBIECOŚĆ KAŻDEGO DNIA.

Pozdrawiam serdecznie
17 komentarzy Skomentuj

Niedziela [ 7.03.2010, 10:31]
Witam

Jest niedziela, postna święta niedziela skłaniająca do przemyśleń, zadumy oraz będąca dla mnie cotygodniowym posumowaniem moich uczynków w poprzednich dniach. Jest dla mnie zawsze takim ładunkiem energii na kolejne dni, ale i pokory wobec życia i innych.

Nie ukrywam, że czuję się nieswojo mając w pamięci reakcją części Pardonowiczan na moje słowa wypowiedziane w komentarzach na BM24.

Niezależnie od tego, że ta reakcja była spowodowana tylko wybiórczym przedstawieniem i poznaniem przez Was moich opinii, to czuję wewnętrzną potrzebę zwrócenia się do tej części Pardonowiczan, którzy mogli w jakikolwiek sposób poczuć się urażeni lub zlekceważeni moimi o nich opiniami.

Pragnę Wam powiedzieć, że nie zamierzałem nikogo z Was obrazić, wręcz przeciwnie: moje komentarze na forum BM24 miały na celu bronić wartościowych (niezależnie od opcji politycznych i światopoglądu) blogerów na nim piszących, a więc większości z Was. Tak też odbierane były moje komentarze przez blogerów piszących na BM24, gdzie też nieraz spotykam się z krytyką za sam fakt pisania tutaj i uwiarygadniania pardonu jako wielopoglądowego.

Niemniej jednak empatycznie postawiwszy się na Waszym miejscu zrozumiałem, że moje słowa (niezależnie od intencji) mogły jednak być dla niektórych krzywdzące a nawet obraźliwe.


Tych WSZYSTKICH NINIEJSZYM PRZEPRASZAM!

P.S.

Tak tylko gwoli zobrazowania pewnych zjawisk, które determinują zachowania wielu prawicowych (ale i odwróciwszy sytuację - lewicowych) blogerów, a tym samym nastawienia całości ich forów do obecnej rzeczywistości. Przez ostatnie lata przyznawanie się do prawicowości czy nawet konserwatyzmu (nie mówiąc już o katolicyzmie) napotyka zmasowany atak środowisk lewicowo-globalno-liberalnych. I wszystko byłoby ok, gdyby atak ten był merytoryczny. Niestety jest on w większości nakierowany na ośmieszanie, dezawuowanie, ignorowanie oraz ironiczne bądź zawistne wyzywanie ad personam, np. od oszołomów, zabobonów, idiotów, psycholi, kretynów, moherów, homofobów, debili, zaściankowowców, idt. Nie jest to oczywiście Wasza wiana, ale trudno nie ulec - wytworzonej poprzez inżynierię socjotechniczną - modzie na bycie cool i trendy... w imię zasady: kto nie jest za globalną, kolorową, lewacką Wspólną Europą to znaczy, że jest wszeteczeństwem zła i zabobonu wszelakiego.

Taka akcja rodzi oczywiście też reakcję: na stworzenie pojęcia "mohery" własnie te "mohery" odpowiedziały stworzeniem "lemingów". Tutaj zasada jest taka sama. O ile oficjalny , jedynie słuszny trend traktuje "moherów", prawicowców czy kaczystów jako jedną masę wcielenia zła i idiotyzmu, tak też podobna postawa - jako mechanizm obronny - kształtuje się po drugiej stronie, gdzie leming czy lewicowiec (euroentuzjasta) tez oznacza jedną masę bezmyślnych, zindoktrynowanych medialnie i poprzez michnikowszczyznę prymitywnych oraz niedouczonych "global-lewaków", czy tez Euroentuzjastów.

Obydwie takie postawy generalizujące adwersarzy ideologiczno-politycznych są dla każdej ze stron krzywdzące, bo przecież i po prawej i lewej stronie można znaleźć wielu wartościowych ludzi a ich poglądy mogą być racjonalne i warte poznania. Można się pięknie spierać i kłócić niekoniecznie z pozycji byka i torreadora.

Niestety ostatnie lata były okresem celowej atomizacji społeczeństwa i teraz trudno pozbyć się negatywnych emocji po bu stronach. Bywa, że jakiekolwiek jednoznaczne poparcie poglądów przeciwnika alienuje osobę je wypowiadającą ze swojego własnego środowiska. Zobaczcie, że wielu blogerów zamyka się we własnym szałasie dyskutując z osobami o podobnych lub identycznych poglądach i przekonaniach. Ilu z Was coś publikuje na portalach prawicowych nawet narażając się na ostrą polemikę? A ilu prawicowców publikuje na portalach lewicowych również narażając się na ostrą polemikę?

Ten celowo stworzony mur pomiędzy różnorodnymi grupami społecznymi jest wygodny z punktu widzenia rządzących i ogólnie władzy, ale czy dla nas korzystny?, czy nas intelektualnie rozwija?, czy nie tworzy z nas czasem zamkniętych na innych bezmyślnych ignorantów?

Jest też jeszcze inny aspekt być może nieraz niezrozumiałej przez Was postawy ludzi prawicy. Otóż z reguły jesteśmy starsi i odczuliśmy na własnej skórze okres komunistycznej Polski. Znamy metody ucisku bezpośredniego, ale również sposoby i techniki indoktrynacji stosowane przez inżynierię socjotechniczną rządzących. Propaganda socjotechniczna i sposób manipulacji poznaliśmy również przez lata trwania PRLU-u i z reguły jesteśmy na nią uodpornieni. Teraz widząc jak obecna władza stosuje podobne lub jeszcze bardziej wyrafinowane metody indoktrynacji skierowane wobec Młodych Polaków po prostu "szlak nas trafia".

Współczesny świat, świat mediów i przekazu medialnego związany z rozwojem techniczno-technologicznym (m.in. tv i internet) spowodował wprost niewyobrażalny rozwój tzw. marketingu politycznego. Dał rządzącym (ale i np. wielkim korporacjom) możliwości manipulacji masami, o jakich wcześniej tylko mogli tylko marzyć najwięksi spece od manipulowania ludźmi - ich emocjami i zachowaniami. Świat opakowania stał się obecnie ważniejszy niż świat zawartości (treści). Przekaz emocjonalny stał się ważniejszy niż przekaz racjonalny. Dla ludzi, którzy to widzą jest to sprowadzanie człowieka do roli pacynki, którą się do woli steruje.

Stąd w Nas taki budzi to (też nieraz niepotrzebnie emocjonalny) wielki sprzeciw. Kiedy widzimy, że nawet najbardziej oczywiste zachowania rządzących z pogranicza kłamstwa, przestępstwa, obłudy, braku elementarnej uczciwości, przyzwoitości czy też wprost działania godzące w godność człowieka... są niezauważalne przez wielu Polaków. Ba, kiedy widzimy, że uśmiech i ładne, słonecznie ciepłe słowo oraz działania tworzone przez spin-doktorów partyjnych wystarczą by owe haniebne postępowanie władz przekuć nawet w ich sukces... to już nie tylko jesteśmy źli, ale staramy się (być może nieraz nieudolnie) pokazać Wam jak łatwo jest manipulować ludźmi, szczególnie młodymi. Nie jest to z naszej strony negacja Waszych zachowań, ale nawet poprzez krytykę chcemy pobudzić was do indywidualizmu, a nie do zachowań cechujących owce w "owczym pędzie". Fakt, że nieraz odbieracie to jako "styropianowe mentorstwo", ale my też jesteśmy bezsilni i staramy się choć trochę przedstawiać Wam inny punkt widzenia. Abyście mieli WYBÓR!

Zaważcie. Od 20 lat w różnych mediach, telewizjach i gazetach reprezentowany jest tylko jeden punkt i sposób myślenia, wygodny dla rządzących i właścicieli owych mediów, którzy mają ogromne środki na rozbudowę gigantycznych systemów manipulacji przekazem i informacją. W ich interesie jest blokowanie i ośmieszanie innego system wartości, który w konsekwencji mógłby zagrozić ich pozycji. Tak naprawdę pozostało jedno wolne źródło medialne. To internet. Ale czy nie jest symptomatyczne, że własnie i on ostatnio stał się celem działań ogólnie rozumianej władzy, które zmierzają de facto do cenzury internetu? Jeżeliby doszło do tego, to czy nie jest to przejaw totalitarnych działań i monopolizacji władzy?.

Globalizacja i wyrównywanie prowadzi do globalnego sterowania naszym życiem.

Na całym świece właśnie to Młodzi Ludzi jako pierwsi zaczęli dostrzegać to zagrożenie. Stąd wiele ruchów antyglobalistycznych, "wolnego oprogramowania" jest inicjatywą 20 latków (a nawet młodszych). Oni widzą jaką obłudą jest globalne ocieplenie (jako wielki interes na handlu limitami emisji CO2), różne świńskie czy ptasie grypy, pozorowane działania pokojowe (kiedy jednocześnie inicjuje się nowe wojny), widzą głodujących, kiedy świat wyrzuca miliony ton żywności, itd.

Oczywiście z punktu widzenia młodzieży w krajach nie postkomunistycznych jest to łatwiejsze do zauważenia, bo tam te procesy trwają dłużej niż u Nas i są łatwiejsze do zidentyfikowania. Tam o wielkiej manipulacji i pozorowanych działaniach mówi się od dawna.

Posłuchajcie p
rzejmującego przemówienie, które dała Severn Suzuki na sesji plenarnej ONZ w 1992 r. na Earth Summit w Rio Centro Brazylia. Severn miała wtedy dwanaście lat. Czy ktoś jej posłuchał? Czy teraz nie jest jeszcze gorzej?


Mam nadzieję, że między wierszami odczytaliście dlaczego nawet kogoś broniąc nieraz nieintencjonalnie nie można tego czynić jednoznacznie.

Odnosząc się jeszcze na koniec do meritum sprawy. Wszytko co napisałem nie oznacza, że zarówno po prawej jak i po lewej stronie blogosfery nie ma zwykłych prymitywnych idiotów, trolii, oszołomów i bezmyślnych bezmózgowców, których jedyną formą dyskusji są inwektywy i wulgaryzmy lub też gaworzenie nie na temat. Tacy są... na szczęście jest ich mniejszość. Ta mniejszość potrafi jednak nieraz swoją bylejakością przesłonić prawdziwą wartość... tak jak "pieniądz gorszy wypiera sukcesywnie pieniądz lepszy" (M. Kopernik). Starajmy się, żeby to wypieranie na forach było jak najmniejsze a przede wszytkom, żeby ten "gorszy pieniądz" nie kształtował zewnętrznych opinii o całym konkretnym portalu... jako bezwartościowym.

Jeszcze raz tych wartościowych (z lewa i z prawa) blogerów, których moje słowa mogły urazić bądź obrazić - przepraszam i pozdrawiam.

Dodatek:
"autor: lingwista
W tytule jest błąd. Powinieneś napisać nie "pardonowiczan" a "pardonowiczy". Wyrażenie "pardonowiczanin" sugeruje, iż osoba pochodzi z miejscowości o nazwie Pardon. A tak nie jest.
Ale - przecież to i tak wina Tuska !"


Może i faktycznie tak jest. Nie przesądzam (kj)

81 komentarzy Skomentuj

Sobota [ 6.03.2010, 12:01]

Witam

Swego czasu na BM24 powstała ciekawa nota Kirkera pt.
"Przestępstwo zoofobii i Front Wyzwolenia Minerał ów".

Tekst traktował o potencjalnych absurdach w dążeniu "lewactwa" do wszelkiej równości i równych praw dla wszystkich. Jako cel nadrzędny współczesnego socjalistycznego globalizmu autor wskazywał właśnie "wyrównywanie", aby nikt nie czuł się w jakikolwiek sposób dyskryminowany. Przecież, jeżeli ktoś jest inteligentniejszy to ten od niego mniej może czuć się przez niego dyskryminowany jego inteligencją... nieprawdaż?

To lepiej, żeby wszyscy byli tacy sami i mieli tyle samo, rozumowali przeciętnie tak samo, w równym stopniu byli szczęśliwi i w żaden sposób nie nikt nie może czuć się gorszy? Dlatego więc homosie nie mogą być gorsi i czuć się dyskryminowani przez hetero chociażby faktem niemożności małżeństwa i wychowywania dzieci.

Podobnie, jak zauważa autor notki: "j
utro będą zapewne pedofile: wyciągnie się jakieś urojone pozytywy tego zjawiska. Zamówi się również odpowiednie badania tzw. psychologów czy inny substytut kryptozoologii tudzież ufologii, no i wykombinuje się, że na przykład zmuszanie dziecka do pracy w domu jest dlań bardziej dotkliwe niż stosunek seksualny z nim, ale (...) przecież pedofil musi mieć tak samo jak i cała reszta, czyli prawo do małżeństwa itd. Lewicowa ideologia się zatem na to zgodzi. Później wykombinują sobie. Przecież są ludzie, którzy czują pociąg na przykład do bydła domowego (na przykład bohater pewnego opowiadania Williama Faulknera). Co więc będzie trzeba zrobić? Jak zwykle, powiedziane zostanie, że zoofilia to taka alternatywna normalność, no i nie ma nic w tym złego, że ktoś lubi ze zwierzętami. Wprowadzi się zatem międzygatunkowe małżeństwa. Będzie można przyprowadzić krowę lub konia do urzędu stanu cywilnego, no i wziąć ślub. Zapomniałem jeszcze o prawie adopcji dla takich małżeństw..."

Autor kontynuuje. "A co powie się ludziom? Pewnie to, że Kaligula nie był takim idiotą i psychopatą. Uczynił w końcu konia Incinatusa senatorem. Ów cesarz rzymski pewnie w państwowych programach edukacji zostanie uznany za proroka równości ludzi i zwierząt. Pretorianie, którzy go zamordowali, zostaną okrzyknięci prawicowym elementem reakcyjnym (...) kto wie, czy nie zacznie być lansowana jakaś forma spirytystycznej duchowości. Gilbert Chesterton zwykł mawiać, że jak się nie wierzy w Boga, to uwierzy się we wszystko. Teraz mamy plagę różnych New Age, sekt, wróżek, przesądów, w duchy w starych domostwach, w horoskopy. Wyciągnięte mogą zostać zatem jakieś koncepcje panpsychizmu. Ktoś dojdzie do wniosku, że nawet minerały reprezentują sobą pewną formę świadomości. Powołany zostanie zatem Front Wyzwolenia Minerałów. Przecież one też potrzebują pewnych praw! Nikt nie może tak bezczelnie obchodzić się z kalcytem czy dolomitem! Oczywiście walec lewicowej ideologii i tego również posłucha. Skoro zwierzętom nadano tyle praw, to dlaczego nie mają ich otrzymać minerały, jeśli nawet one wykazują pewne cechy psychiczne? Zostanie to wysłuchane, no i w parlamencie postawić będzie trzeba próbki poszczególnych minerałów (...) Oczywiście, za każdym razem będą towarzyszyć lewackim demagogom (...) różni pseudonaukowcy... (...) bo przecież światopogląd lewicy już wielokrotnie był przedstawiany jako naukowy - czy to był nazizm, czy komunizm, czy też współczesna politycznie poprawna mutacja socjalizmu".

Autor owej noty, słusznie zresztą, został do jej napisania zainspirowany opowiadaniem znanego pisarza Kurta Vonneguta pt. "Harrison Bergeron".

Na jego kanwie powstał film o tym samym tytule, który pozwalam sobie Wam szczerze polecić słowami prezentującego film na YouTube adamasova: "
Czy nie byłoby wspaniale, gdyby wszyscy ludzie mieli równe szanse i możliwości, aby pokojowo wzrastać w społeczeństwie obywatelskim bez jednostek wykluczonych? A gdyby wyeliminować takie uczucia jak chciwość, zazdrość, chęć zysku, poczucie wyższości? Kto by nie chciał żyć w idealnym świecie? Ale nic na tym świecie nie jest za darmo, wszystko ma swoją cenę. Może warto poświęcić trochę kłopotliwej jednostkowej wolności, aby wspólnie, demokratycznie stworzyć nowy, wspaniały świat bez wojen, nienawiści i nierówności? Choć Komisja Europejska poczyniła ogromne wysiłki w tym kierunku, na razie możemy tylko o tym pomarzyć w świecie nierównych szans, wyzysku i dzikiej konkurencji zazdroszcząc bohaterom filmu "Harrison Bergeron". "To prawda, że wolność jest cenna - tak cenna, że należy ją racjonować." Włodzimierz Lenin".

Tak więc zobaczcie dokąd być może zmierzamy w swoim absurdalnym, lewackim pędzie. Może własnie taki ma być Nowy Porządek Świata (NWO) o którym ciągle mówią już przywódcy światowi od Gordona Browna poprzez Sarkozy'ego i O'bamę. Miejmy jednak nadzieję, że to nieprawda.




Części: 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Pozdrawiam i życzę miłego oglądania.. a może później dyskusji?

31 komentarzy Skomentuj

Piątek [ 5.03.2010, 17:49]
Witam

Na początek fakty. W swojej nocie Henryk_P zacytował moje komentarze do tekstu na BM24.

I. Cytat mojego komentarza przedstawiony przez H_P
"Krzysztofjaw, pon., 08/02/2010 - 11:02
Witam
Cytujesz opinie z pardon.pl.
Skupia młodych ludzi będących pod wpływem medialnej indoktrynacji obecnych elit III RP. Ich wiedza historyczna jest nijaka, myślenie jednotorowe, zachwaszczone euro-entuzjazmem i bezpaństwowością.
Ci ludzie tam piszący niejednokronie nie spotkali sie nigdy z inna wizją niz ta medialno-socjalistyczna.
Dla nich myśl prawicowa to jakieś archaiczne oszołomstwo. Wychowanie na GW, Szkle Kontaktowym, itp... maja zakodowany (tez nawet przez nich nieswiadomie) jeden obraz i wizję.
Ja jako wiekowy juz człowiek jestem tam dinozaurem, ale stram się nienachalnie dawać alternatywę wartości. Inną sprawą jest to, że na tym forum pisują "płatni najemnicy" PO i myśli globalistycznej oraz antynarodowej, antypolskiej, antykatolickiej. próbuja Oni manipulować dyskusjami nakierowując je na okreslone, globalistyczno-socjalistyczne tory. dostają wścieku czytajac moje posty... i dobrze..."

2. Pełny tekst mojego komenarza:
"Witam
Cytujesz opinie z pardon.pl.
Ja pisuję w nim od początku, kiedy zacząłem blogować. Robię to z rozmysłem i znam portal od "podszewki" (mam na nim przeszło 70 tys. wejść).
Oczywiście spotkałem się z krytyką środowisk mi bliskich, prawicowych - zarzucali mi publikowanie na takim portalu.
Faktycznie jest to portal, który z myślą narodową, patriotyczna ma niewiele wspólnego.
Skupia młodych ludzi będących pod wpływem medialnej indoktrynacji obecnych elit III RP. Ich wiedza historyczna jest nijaka, myślenie jednotorowe, zachwaszczone euro-entuzjazmem i bezpaństwowością. Bez urazy dla Pardonowiczan - to wytwory (nawet nie zawinione ) michnikowszczyzny.
Zdaje sobie sprawę, że dla części z Nas ich opinie mogą szokować i byc nie do przyjęcia, ale są i trzeba się do nich jakos odniesć.

Ci ludzie tam piszący niejednokronie nie spotkali sie nigdy z inna wizją niz ta medialno-socjalistyczna. Dla nich myśl prawicowa to jakieś archaiczne oszołomstwo. Wychowanie na GW, Szkle Kontaktowym, itp... maja zakodowany (tez nawet przez nich nieswiadomie) jeden obraz i wizję.
Moje posty tam publikowane spotykaja się z burzą krytyki i inwektyw. Ale tez jest część Pardonowiczów, którzy podzielaja moje poglądy. Ja chcę im przedstwić inna wizję świata. Wyzwolic indywidualne myslenie i chęć jednak poszerzania wiedzy. Sądzę, ze mi się to udaje....
Jest tez wielu blogerów na pardonie nam przychylnych (kloss, panbond, mpo, itd...).

Ja jako wiekowy juz człowiek jestem tam dinozaurem, ale stram się nienachalnie dawać alternatywę wartości. Jeżeli chociaz przekonam do prawdy 5% będę szczęśliwy.
Inną sprawą jest to, że na tym forum pisują "płatni najemnicy" PO i myśli globalistycznej oraz antynarodowej, antypolskiej, antykatolickiej. próbuja Oni manipulować dyskusjami nakierowując je na okreslone, globalistyczno-socjalistyczne tory. dostają wścieku czytajac moje posty... i dobrze...
Pozdrawiam

1. Cytat HP
"Krzysztofjaw, pon., 08/02/2010 - 12:34
Witam
Oj tak... już mnie zamykano w szpitalach psychiatrycznych, rozstrzeliwano, straszono, podejrzewano, ze jestem płatnym najemcą PiS, a inwektywy i wyzwiska są notoryczne.
Tylko zauważyłem, ze jest tylko kilka takich osób: oficjalnie zalogowanych (np. Henryk_P) a reszta to anonimy niezalogowane..."

2. Mój pełny komentarz:
"Witam
Oj tak... już mnie zamykano w szpitalach psychiatrycznych, rozstrzeliwano, straszono, podejrzewano, ze jestem płatnym najemcą PiS, a inwektywy i wyzwiska są notoryczne.
Tylko zauważyłem, ze jest tylko kilka takich osób: oficjalnie zalogowanych (np. Henryk_P) a reszta to anonimy niezalogowane...
Zdarzają się też mądre polemiki...
Nic to, byle do przodu..."


1. Cytat H_P
"Krzysztofjaw, pon., 08/02/2010 - 12:36
Tego typu portale sa monitorwane przez "własciwe" rgany i one własnie często piszą takie bzdury... ale perwfekcyjne socjotechnicznie (zwykły Pardonowicz nie byłby zdolny do zainicjowania socjotechnicznego owych dskusji)"

2. Mój pełny cytat:
"Rozumiem Cię
A skąd się biorą
? Tego typu portale sa monitorwane przez "własciwe" rgany i one własnie często piszą takie bzdury... ale perwfekcyjne socjotechnicznie (zwykły Pardonowicz nie byłby zdolny do zainicjowania socjotechnicznego owych dskusji).
Pzdr"

jako odpowiedź na mój pierwszy komentarz autora całego krytycznego postu na Pardonie:

"4. Krzysztof.
nielubiegazety2, pon., 08/02/2010 - 11:29
Żeby była całkowita jasność. Absolutnie nie krytykuję Pardonu. To primo jest wolny kraj, secundo są tam wartościowe blogi i notki.
Nie mam do nikogo pretensji, że publikuje na Onecie czy u Czerskich. Zastanawiam się skąd się biorą tacy skrajni idioci. "Pardon" to tylko gra słów :)

Uwaga: Treści pogrubione to części pominięte przez Henryka_P

Nie będę teraz komentował dwóch pierwszych wskazań H_P. Wystarczy tylko konstaacja, ze wystarczy wyrwać nawet jeden wers żeby zmienić sens wypowiedzi a manipulanci "michnikowo"-komunistyczni są w takich manipulacjach mistrzami. Szerzej skomentuję w dyskusji ewentualnej (lub kleję).

Na teraz skomentuję tylko ostatni cytat. Proszę zwrócić uwagę! Odpowiedź autora postu na BM24 wobec mojego pierwszego komentarza była niejako wobec mnie wytłumaczeniem się, że On wcale nie krytykuje pardonu. Czyli uznał, że mój komentarz raczej był jego obroną. Poza tym odnosiłem się do treści jego komentarza, w którym pytał "skąd się biorą tacy skrajni idioci"... więc odpowiedziałem tylko skąd się biorą SKRAJNI Pardonowicze i tylko do nich się odnosiłem.

Pozdrawiam

P.S.
Na BM24 wypowiadałem się też w innych miejscach będąc adwersarzem wobec niektórych, którzy równali Pardon z błotem. Muszę je odnaleźć i dołączę do tego tekstu. Nie jako obronę, ale fakty.
37 komentarzy Skomentuj

Piątek [ 5.03.2010, 12:09]
Witam serdecznie

Niniejszy post jest kontynuacją mojego cyklu o rządzącej obecnie partii w Polsce, czyli SOBIES-SOWA-BOND. Część 1 TU.

Pierwotnie miałem kontynuować dalszej jej losy współczesne, ale post (artykuł) Aleksandra Ściosa pt. "Szpak, czyli weryfikacja Komorowskiego" przypominający rolę B. Komorowskiego w inwigilacji R. Sikorskiego oraz obrazujący kolejny raz wielką przyjaźń B. Komorowskiego z WSI i jej kręgami, skłonił mnie do przedstawienia krókiej i subiektywnej historii jej powstania i obecnej potęgi. Nie ukrywam tez, że chciałbym, zanim zacznę pisać o współczesności i szczegółowo o historii, przeczytać najnowszą książke IPN pt. "Czekiści. Organy bezpieczeństwa w europejskich krajach bloku sowieckiego 1944-1989.

Ostatecznie do przyspieszenia i konieczności napisania niniejszej, zarysowej noty w formie skróconej historii SOBIES-SOWA-BOND, przekonała mnie treść notki blogera dodam pt. "Agentura wpływu", w którym autor stawia tezę o wciąż dominującej roli w polskim życiu politycznym sfery postsowieckiej i rosyjskiej agentury wpływu.

Wiem, że poniższe konkluzje są dla niektórych oczywiste i wyważam już dla nich "otwarte drzwi". Uważam jednak, że trzeba mówić o pewnych sprawach tak często, jak o tylko możliwe.

Są to tylko moje subiektywne opinie. Może dla części krzywdzące, ale moim zdaniem w pełni prawdopodobne, choć chciałbym się mylić... i to bardzo.

Oto mój subiektywny zarys 20-lecia III RP i korzeni jego historii a szczególnie rządzącej nami od ponad dwudziestu lat nieformalnej partii SOBIES-SOWA-BOND.

I. Solidarność lat 1980-1981
Wspaniały ruch powstały jako sprzeciw wobec rzeczywistości PRL. Okres autentycznej nadziei Polaków na zmianę ich codzienności, na uzyskanie Wolności. Niestety zawłaszczony przez ubecko-sbecką oraz wojskową agenturę komunistyczną, która na czele Solidarności postawiła swojego agenta "Bolka". O "upadku" tego człowieka i tragicznej w sumie historii piszę TU,

II. Wprowadzenie Stanu Wojennego
Jedna z najtragiczniejszych dat w historii Polski. Zabiła w Polakach nadzieję, spauperyzowała ich i zniewoliła. Zamachu Stanu na Polskę dokonał agent obcego wywiadu o pseudonimie "Wolski", bezwzględny komunista i karierowicz, niejaki Towarzysz Generał Wojciech Jaruzelski. O nim i całym Stanie Wojennym można dowiedzieć się TU oraz w mojej nocie TU.


O innym spojrzeniu na Stan Wojenny można dowiedzieć się TU, gdzie Wolski robi z siebie hipokrytycznie bohatera narodowego oraz TU, gdzie pokazano jak zwykli Polacy reagowali na Zamach na POLSKĘ i na NICH.

Kilka miesięcy wcześniej 13.05.1981 roku na arenie międzynarodowej starano się zniszczyć fizycznie najbardziej znienawidznego przez komunistycznych zbrodniarzy człowieka - Papieża Jana Pawła II. Zamachu na jego życie dokonały również komunistyczne służby specjalne dowodzone i zarządzane przez KGB i GRU. W marcu 2006 komisja śledcza włoskiego parlamentu powołana dla ustalenia odpowiedzialności obywateli włoskich podejrzanych o współpracę z KGB, ustaliła bezsprzecznie, że rozkaz zabicia papieża wydał osobiście I sekretarz KC KPZR Leonid Breżniew, a zatwierdziło Biuro Polityczne m.in. Michaił Gorbaczow. Ali Agca działał na zlecenie bułgarskiej służby bezpieczeństwa... zauważcie jak perfidny był Jaruzelski wprowadzając Stan Wojenny również 13 dnia miesiąca... przypadek?

III. Okres Stanu Wojennego: 13.12.1981 - 22.07.1983
Represje, internowania, kneblowania społeczeństwa. Początek kompletnego zastoju gospodarczego, którego sprawcą był nie kto inny jak Wolski, dla którego gospodarka była "czarną magią". W owym czasie kompletnie rozbito polską opozycję antykomunistyczną. Ludzie I Solidarności, autentyczni patrioci zostali zniszczeni psychicznie i fizycznie lub też zmuszeni do emigracji politycznej. W ten sposób według różnych szacunków pozbyto się z Polski od 1 do 2 mln ludzi, którzy mogliby stać się zalążkiem prawdziwie polskiej nowej "elity" w momencie odzyskania przez Nasze Państwo ponownej suwerenności i niezależności. Stłamszono młodych i gniewnych patriotów z NZS... przeszli często do biznesu, budowali swoje rodziny lub tez emigrowali. Eliminacja poprzez emigrację z Polski lub też poprzez fizyczno-psychiczno-materialną alienację społeczną ludzi cechujących się prawdziwą narodową dumą, honorem, państwowców i patriotów niczym w skutkach nie różniła się od fizycznej eliminacji polskiej inteligencji i ludzi honoru dokonywanej przez Stalina (Katyń) i Hitlera (cały okres okupacji). Podobnie zachowywali się "polscy" komunistyczni oprawcy okresu lat 1944-1956.

W tym miejscu zwracam się do Naszej Przyszłości, do Młodych Polaków... zobaczcie o co i jak walczyli Wasi Ojcowie, Dziadkowie, Krewni.... i jak z Nimi walczono... Czy nie walczyli dla WAS? Dla Waszego dzisiejszego uśmiechu i szczęścia?


Najwyższą ceną za Naszą Wolność jest cena Życia i cena zmarnowania życia. Ważne, aby o tym pamiętać... zawsze i wszędzie... Oddaję tutaj tez hołd dla ofiar Stanu Wojennego. Czy My dzisiaj bylibyśmy w stanie tak Walczyć o Naszą Wolność? Czy śmierć Grzegorza Przemyka, Młodego Człowieka ma pozostać li tylko dla Was Młodzi Polacy historią i to śmieszną oraz archaiczną?


(część 2)




(koniec części 2)
cdn...
Pozdrawiam

32 komentarze Skomentuj
« Następne Oglądasz 1–10 z 213

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2010. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt: donosy@pardon.pl | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska