Piątek, 26 sierpnia 2016

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

krzysztofjaw
krzysztofjaw
...SZCZĘŚCIE TO CODZIENNE ODCZUWANIE WŁASNEGO ISTNIENIA... (www: http://krzysztofjaw.blogspot.com/)
Ilość odwiedzin: 1951

Ulubione blogi:

RSS

Blog użytkownika

Środa [16.03.2011, 9:16]
 Witam

Dzisiaj - po znowuż dłuższej przerwie - bardzo krótko acz być może dla niektórych - treściwie...

 Dzisiaj spotkałem kogoś, kto uświadomił mi jak dalece w obecnych czasach jednostka, czyli każdy z nas z osobna, staje się coraz mniej spersonifikowana. Znamy siebie i naszych najbliższych. Potrafimy wracać pamięcią do czasów wczesnej młodości: rodziców, znajomych, przyjaciół czy też pierwszych miłości naszego życia... Codziennie dokonujemy zrutynizowanych porannych czynności w postaci golenia, makijażu, mycia i innych. Patrzymy często w pośpiechu nie tylko na krzątające się postaci w naszym mieszkaniu, ale i przed lustrem na samych siebie... Nie zauważmy przybywających nam zmarszczek, uśmiechu, radości, złości czy żalu. Za chwilę tramwaj, autobus... Tylko 5 minut do garażu i już borykamy się z codziennością dnia powszedniego: praca, popołudniowy pilot i coś na zapełnienie żołądka, tv, pozorne i płytkie rozmowy o niczym, sen i ... SIEĆ!

Właśnie SIEĆ! 

Ileż to już powstało prac naukowych, których przedmiotem była i jest analiza wpływu na nas powszechnej informatyzacji czy ściślej inernetoizolacji, której efektem jest autoizolacja w samotności świata wirtualnego. 

Zamiast opowiedzieć coś o swoich znajomych, wysyła e-mail z fotkami zrobionymi podczas ostatniego wypadu na miasto. To charakterystyczne dla Kasi, Roberta i ich rówieśników: rzadziej decydują się na nazwanie tego, czego doświadczają. Wewnętrzne przeżycia, emocje trudno im nazwać a jeszcze trudniej uzewnętrznić: brakuje słów, jest wewnętrzny niepokój przed pokazaniem swojego prawdziwego wnętrza. Są skrótowo wyrażone uczucia w postaci jakichś tam znaczków w stylu: ;) (dla niezorientowanych: z przymrużeniem oka, dowcipnie, humorystycznie, lekko śmiesznie ironicznie, jako żart lub pewna drwina - w zależności od kontekstu i sensu wysyłanego smsa, czy e-maila...).

 Reasumując: nie trzeba być specjalnie błyskotliwym, by stwierdzić, że właśnie wyrasta nam nowe pokolenie emocjonalnych analfabetów, ukształtowanych na ciągłym stosowaniu internetowych narzędzi, które w sposób oczywisty spłaszczają relacje z innymi ludźmi. Powstaje rzesza powierzchownych, mijających się w pośpiechu i z czułością wyrażających się o sobie małych a'la człekokształtnych robocików.... coś na kształt masy, którą łatwo ulepić, kierować, sterować i w sumie w demokratyczny sposób ubezwłasnowolniać.... własna wola staje się tylko wyrazem woli większości. Indywidualność myślenia jest alienacją jednostki... a jednostka nie posiadająca umiejętności wyrażania swojego zdania na każdy temat bezwiednie powtarza opinię tłumu. Opinia ta jakże często jest dziś kształtowana tylko przez media, sieć i oficjalny przekaz. Socjologia tłumu... socjotechnika manipulacji i sterowania zachowaniem innych... Zdałoby się powiedzieć za Cz. Niemenem... "Dziwny jest ten świat"... tylko teraz już człowiek nie rządzi człowiekiem... tylko wirtualny świat steruje masą.
Na dzisiaj to tyle... odezwę się za jakieś dwa tygodnie z innymi ciekawymi (być może oczywiście dla choć małej garstki trochę myślących)...

Pozdrawiam

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
36 komentarzy

Wtorek [18.01.2011, 9:29]
(GD opublikowane wczoraj u mnie na bloggerze) 

Witam

Tytuł niniejszej notki zapożyczyłem czytając sobie palindromy w wikipedii i w książce Tadeusza Morawskiego pt.: "Może jeż łże jeżom". Lektura to ciekawa, fascynująca i w obecnej absurdalnej polskiej rzeczywistości jakże przybliżająca do tragifarsowej jej istoty. Palindrom to ciekawa gra (zabawa) słowna polegająca na tworzeniu zdań (fraszek), które czytane wspak brzmią tak samo. Powstają wtedy nieraz dość skomplikowane i zabawne sematycznie sformułowania, których sedna doszukiwać się można wielorakiego, np. nawet analizując same tytuły książek w/w autora: "A kilku tu klika", "Aga naga", "Raz czart, raz czar", "Żartem dano nadmetraż", "Wór mrów" czy też zaskakujące i symptomatycznie prawdziwe: "pętaka pętaj, a tępaka tęp!", "u Izydy żądze - zdąży Dyziu?", "a to kanapa pana kota", "a jego nie chciała i chce ino geja", "to kłamał kot", "albo nałowi ci Wałęsa masę ławic i woła: Nobla!" (źródło: TU).

Zabawa słowna nonsensem a jakże skojarzeniami potrafi sięgnąć głębi paranoi naszych niemiłościwie nam panujących... Może też skłonić do lateralnego, intelektualnego rozwiązywania tej z pozoru obecnie wprost niedorzecznej polskiej rzeczywistości.

Bo jakże to jest!

Od samego początku Katastrofy Smoleńskiej wszyscy chociaż trochę posiadający kiedykolwiek przejawy logicznego myślenia musieli zakładać, że owa katastrofa mogła nie być przypadkowa. Było aż nadto przesłanek do przyjęcia takiej a nie innej hipotezy: od samej PO-wej kampanii nienawiści wobec śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego poprzez jasne sygnały wrogości wyrażane wobec polskiej patriotycznej elity przez Putina i jego KGB-owskie zaplecze... aż po niejasne i nieprzychylne Polsce wydarzenia związane z powstaniem rurociągu północnego i losów polskich złóż gazu łupkowego. Od początku też było jasne, że zarówno przygotowanie lotu Prezydenta, rozdział na polecenie Moskwy uroczystości katyńskich na dwie niezależne od siebie wizyty przywódców Polski, jak i działania rządu Tuskusia oraz Putinowa tuż po katastrofie były co najmniej niezrozumiałe i niewątpliwie skłaniające do nazwania ich co najmniej łagodnym zwrotem "mataczenie". Zaraz po katastrofie wielu Polaków wyrażało te wątpliwości. Widać to było na ulicach Warszawy podczas Ostatniego Pożegnania Pary Prezydenckiej, na różnych forach pisali o tym szczególnie blogerzy, wypowiadali się w formie oskarżenia także desydenci rosyjscy i niektóre media zagraniczne, większość rodzin tragicznie poległych również jest przekonanych o możliwości zamachu, powstały oddolne ruchy społeczne domagające się prawdy o Smoleńsku. Tylko rząd Donalda Tuska i polski przedstawiciel rosyjskiej a'la włoskiej Camorry wziąwszy sobie do serca palindrom: "może jeż łże jeżom" kolorowo, z uśmiechem i gafowym przytupem ogłupiali ponownie masę swoich "jeży" a polskie mainstreamowe media usilnie milczały i dezinformowały całe społeczeństwo..."niepoprawnych" dziennikarzy szykanując, ośmieszając i usuwając ich z pracy...

I nastał dzień publikacji raportu MAK - "międzypaństwowej" komisji wewnątrzsowieckiej. I nagle w polskiej (i nie tylko) prasie pojawiają się niesamowite rewelacje będące powieleniem zarzutów formułowanych od roku m.in. na łamach Gazety Polskiej, Naszego Dziennika, Telewizji Trwam, forach internetowych: Blogmedia24, niepoprawni, blogpress, salon24 i w wielu jeszcze innych miejscach. Niesamowite, ale chyba oczywiste dla posiadaczy IQ powyżej 60, jest fakt, iż to Gazeta Wyborcza wczoraj dała sygnał do mówienia o możliwości zamachu wskazując, że już na 22 sekundy przed katastrofą była podjęta właściwa decyzja o odejściu na drugi krąg, co podważa insynuacje MAK-u jakoby to polscy piloci byli hipotetycznymi sprawcami katastrofy. Dzisiaj zaś mamy do czynienia z zalewem ciekawych i "odkrywczych" informacji i przypuszczeń o tym, że rząd Tuska mógł popełnić błąd umożliwiając Rosjanom potraktowanie lotu do Smoleńska jako cywilnego a nie wojskowego (informacje radiowe RMF FM: Czy polski rząd poszedł na rękę Putinowi ws. wyjaśnienia katastrofy 10 kwietnia?) czy też istnieje duże jednak prawdopodobieństwo zamachu i nawet w rosyjskiej prasie przedstawia się polskie wątpliwości (onetowe: To przełom". Dubieniecki zdradza powody ewentualnego zamachu i Rosyjska prasa o reakcji Polski: wybuch bomby). Jednocześnie już próbuje się "uniewinniać" samego Putina (który na pewno nie naciskał na treść i kształt raportu MAK) i poszukiwać kozłów ofiarnych (Ujawniono szczegóły rozmowy prezydenta z Miedwiediewem).

Aż trudno uwierzyć w nagły przypływ olśnienia spowodowany wzrostem IQ naszych medialnych "fałszerzy rzeczywistości". Raczej byłoby to niemożliwe zważywszy na ich endogenną głupotę lub dogłębną powierzchowność postrzegania przez nich ich zawodowej etyki i hipokryzję osobowości.

Więc cóż się stało?

Jak pisałem niedawno: W Rosji i już jej Polszy nic nie dzieje się przypadkiem... i w dalszym ciągu uważam, że również ten nagły zwrot zainspirowany Gazetą Wyborczą nie jest przypadkowy i został z KGB-owską precyzją wyreżyserowany.

Może faktycznie Donald Tusk zrobił już "swoje" i stał się zbędny zarówno dla polskich prorosyjskich elit, jak i dla Moskwy oraz tandemu Putin-Miedwiediew wspartego niemiecka unią Europejską i gazowo złupkowanymi oraz Obamowo zsocjalizowanymi USA? Nie można tego wykluczyć, bowiem rzeczywisty stan klasy politycznej tego Cudotwórcy można przyrównać do statusu osoby podlegającej art. 8. Polskiego Kodeksu Honorowego określającego indywidua podlegające wykluczeniu ze społeczności ludzi honorowych (źródło: TU). Jeżeliby przyjąć taki scenariusz przygotowany przez WSI i ich pryncypałów z KGB , to nie może dziwić utworzenie przez J. Palikota ruchu swojego poparcia (jako naturalnego następcy po skompromitowaniu tuskowej PO) czy też kuriozalne wypromowanie tworu zwanego B. (k...) pełniącego obowiązki polskiego namiestnika sowieckich włodarzy (jakże zrozumiałymi stają się wobec tego pamiętne wspólne J.P. i B. (k...) wypady w głąb Rosji na głuszcowe polowania zakrapiane KGB-owską wódką! Ileż to można było wtedy - będąc w stanie cokolwiek euforycznego upojenia alkoholowego - spisać mitomańskich scenariuszy dotyczących przyszłej degradacji naszej Ojczyzny?!). Zastanawiając się nad ową możliwością znów odnajduję ukryty sens niektórych palindromów: "a to kanapa pana kota", "a jego nie chciała i chce ino geja", "to kłamał kot", które - zapewniam - nie wynikają wszakże z semantycznej analizy zwrotu: "palikot", czyli: "palący/sprzedający kotowe skóry (albo nawet upolowane ludzkie) paląc gejowskiego (nim nie będąc) kłamliwego głupa".

A może jest tak jak ironicznie pisze Maciej Mazurek: "Niewykluczone, że Tusk wkrótce odegra rolę męża stanu. Będzie stanowczy a Rosjanie uznają winę kontrolerów, którzy, jak się okaże, byli też pijani". Może i taki cel - w świetle katastrofalnej sytuacji finansowej Polski - przyświecał opublikowaniu teraz i w takiej formie raportu MAK. Może jak pisze w/w autor: "Z tego powodu Rosjanie mogą dla umocnienia tej ekipy poświęcić swoich kontrolerów, czyli pozwolić Tuskowi na odegranie spektaklu pt: jestem mężem stanu, twardo domagam się uznania winy kontrolerów". Co w końcu się stanie, część społeczeństwa przyjmie jako prawdziwą tę dobrze wyreżyserowaną sztukę, bo wybitnych talentów aktorskich trudno premierowi odmówić. To zaś uczyni Tuska kimś podobnym, tylko w zdecydowanie mniejszej skali, do Władysława Gomułki w 1956 roku. Gomułka, choć straszny człowiek i komunista, na swój sposób był polskim patriotą. Realia były inne. Gomułka nie mógł zostać polskim Józefem Broz Tito. Z powodów uwarunkowań. Tusk też z jakichś powodów nie może być suwerennym w swych decyzjach premierem, choć nie ma tamtych uwarunkowań. Niewykluczone więc, że Tusk wkrótce odegra taką rolę męża stanu. Będzie stanowczy a Rosjanie uznają w końcu winę kontrolerów, którzy, jak się okaże, byli na przykład też pijani. Znajdą się przeoczone badania sprawdzające trzeźwość. Skoro i w samolocie i na lotnisku byli pijani, no to przecież oczywiste dlaczego ta katastrofa. To efekt częstej przypadłości obu narodów czyli skłonności do alkoholu. Arcybiskup Życiński i Patriarcha Kiryłł ogłoszą dnia następnego religijną krucjatę przeciw tej pladze. Będzie to współgrało z procesem modernizacji Rosji" (żródło: j.w.).

Cóż... smutna byłaby ta wersja dla Polski i Polaków... chociaż pamiętając władczy uścisk Tuska przez Putina jakże prawdopodobna...

Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg wypadków i odkrywania dalszych stron scenariusza procesu anektowania Polski przez Moskali...

Patrząc niestety na nasz rząd i naszego prezydenta... tylko smutnieję coraz bardziej przekonując się definitywnie o prawdziwości kolejnego palindromu: "...A na Dwór to łamagi i gama łotrów dana...". Budzą się też we mnie wątpliwości czy reprezentują oni pętaków czy raczej genetycznych tępaków. Niezależnie jednak do jakiej konstatacji dojdę postaram się postępować wedle przytoczonego już wcześniej zalecenia: "pętaka pętaj, a tępaka tęp!".

Pozdrawiam


ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
18 komentarzy

Poniedziałek [10.01.2011, 15:42]
Witam

Ministerstwo Skarbu, którego celem winno być sprawne zarządzanie państwowym majątkiem powoli zanika stając się spanikowanym syndykiem masy upadłości polskiego majątku.

W zaciszu zanikających gabinetów Ministerstwa Skarbu, wśród ochraniającego parasola kreowanych medialnie quasi konfliktów i sporów politycznych, w świetle niby "gaf" panującego nam Namiestnika, ciągłego urlopowania (przebywania w krajach śnieżnych i słonecznych) Kochanego Premiera... dokonuje się ostateczna sprzedaż resztek Polski, prywatyzacja bardziej "dzika" i alogiczna niż ta, której byliśmy świadkiem na początku lat 90-tych.

Zatrważający dług publiczny (ponad 700 mld zł*) i zadłużenie zagraniczne (ponad 250 mld USD*) oraz deficyt budżetowy (rzeczywisty ponad 100 mld zł?*) spowodowały i powodują paniczną wyprzedaż przez rząd D. Tuska resztek majątku, który przez ostatnie 20 lat ostał się jeszcze w polskich rękach.

Nie chcę w tej chwili wnikać w szczegóły, ale polecam zapoznanie się z następującym linkiem: http://prywatyzacja.msp.gov.pl/portal/pr/141/4047/?poz=1. Zawiera on Plan Prywatyzacji przyjęty w dniu 22 kwietnia 2008 roku, bardzo ciekawą listę uzupełniającą "...skomercjalizowanych spółek przeznaczonych do włączenia do Planu ... przyjętą Uchwałą Nr 22/2009 Rady Ministrów z dnia 10 lutego 2009 r. w sprawie aktualizacji "Planu prywatyzacji na lata 2008 - 2011" oraz jeszcze ciekawszy "Zaktualizowany Plan Prywatyzacji 2009-2011" z lutego 2009 roku (służę ewentualnie odpowiednimi plikami, które mogę wysłać na wskazane e-maile).

Ciekawym wydaje się również zapoznanie z materiałami na stronach: http://opzz.org.pl/assets/obj/aktprawnyopiniowany/d/zalozenia_12_03_08_1_po_kolegium.pdf orazhttp://prywatyzacja.msp.gov.pl/portal/pr/impo... (należy kliknąć na tytuł: Wykaz spółek z udziałem Skarbu Państwa, w których nastąpiło zbycie akcji/udziałów - stan na dzień 30.09.2010 roku (plik *.xls) Materiał obejmuje prywatyzację od 1990 roku!).

Analiza tylko tych materiałów budzi szereg wątpliwości, które stają się jeszcze większe w przypadku również nagłej prywatyzacji firm, które w żadnych planach prywatyzacyjnych nie zostały ujęte a do ich sprzedaży wystarczyło tylko szybkie "ad hoc" rozporządzenie właściwego ministra (np. w przypadku firmy SOLANKI Uzdrowisko Inowrocław /wcześniej wykluczonej z procesu prywatyzacji/, którą sprzedano pod koniec roku 2010 drukarni /zarejestrowanej jednoosobowo jako działalność gospodarcza/ np. za około 20 mln zł podczas, gdy same nakłady inwestycyjne uzdrowiska w latach 2008-2010 wyniosły przeszło 15 mln zł).

Dodatkowo niepokój musi budzić prywatyzacja PKO BP oraz niejasne zapowiedzi dotyczące np. przyszłości Narodowego Banku Polskiego czy Polskich Kolei Państwowych. Jeżeli dołączyć do tego sprzedaż wszystkich niemalże tzw.: "resztówek" (firm, w których udział Skarbu Państwa jest lub był znikomy) wyłania się dramatyczny obraz szybkiej wyprzedaży pozostałości polskiego majątku przez jaśnie nam panujących kontynuatorów zniszczenia Polski przez niejakiego quasi profesora L. Balcerowicza. Z punktu widzenia efektywności i zyskowności ekonomicznej tak pospieszna sprzedaż aktywów państwowych połączona z uproszczeniem całego procesu prywatyzacji jest najdelikatniej mówiąc nieracjonalna (potencjalni kontrahenci wiedząc o konieczności przez rząd sprzedaży i uzyskania jakichkolwiek środków finansowych będą oczywiście - co jest zrozumiałe - skłonni wydać na zakup o wile mniej środków inwestycyjnych a pakiety socjalne będą zawierały i zawierają gorsze dla pracowników pakiety prywatyzacyjne).

Pragnę poinformować, że razem z kilkoma przyjaciółmi opracowujemy materiał/raport o poszczególnych, wątpliwych (i być może niezgodnych z prawem lub elementarnymi zasadami ekonomicznymi) prywatyzacjami firm, w których Skarb Państwa posiada lub posiadał jakiekolwiek udziały.

W związku z tym zwracam się do wszystkich, którzy w swoich regionach (i nie tylko) zetknęli się z wyraźnymi niejasnościami wokół ostatnich prywatyzacji firm z udziałem Skarbu Państwa, aby o takich przypadkach poinformowali mnie e-mailowo. Z góry dziękuję.

Pozdrawiam

* dane szacunkowe i zaokrąglone (własne oszacowanie, wariant pesymistyczny) 

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
11 komentarzy

Niedziela [ 9.01.2011, 17:18]
Witam

Dziś znów huczne obchody dnia oczyszczenia dla wszystkich, którzy - dokonując aktu skruchy za cały rok - wrzucają pieniążki do puszek, licytują serduszka i dokonują innych aktów z reguły jednokrotnego corocznie aktu miłosierdzia dla innych. Jakże potem można z czystym spokojem i swoistym oczyszczeniem moralnym funkcjonować przez kolejny rok... często nie zwracając uwagi na krzywdę i cierpienie innych a nieraz do tej krzywdy i cierpienia innych samemu się przyczyniając...

Nie dotyczy to oczywiście wszystkich. Wielka rzesza ludzi nieraz naprawdę z dobrego serca i zawsze wspiera (w miarę swoich możliwości) potrzebujących traktując WOŚP jako tylko jeden z wielu kierunków własnej dobroczynności. Dla nich nawet kontrowersyjność samej akcji jest na tyle mała wobec ewentualnych korzyści, że są skłonni i mimo wątpliwości stają się darczyńcami... z dumą nosząc na sobie czerwone serduszka. Dla nich chwała...

Dla jednorocznych hipokrytów, dla których to niemal zbiorowy akt niemej spowiedzi i rozgrzeszenia, pozostaje tylko... może współczucie?

Nie chcę zbyt mocno wypowiadać się o Jerzym Owsiaku i jego akcji. Od zawsze jestem wobec niej sceptyczny (no może za wyjątkiem kilku pierwszych Orkiestr). Pisałem o samej akcji i całym WSOP obszerniej m.in. w swoich ubiegłorocznych notkach: No... i jednak Owsiak to pusty indoktrynator!, Owsiak to pusty Indoktrynator czy Oszołom? czy Przystanek Woodstock i List Otwarty do Sekretarza Generalnego OPM!. Również pomijam fakt nadzwyczaj szczególnego traktowania WOŚP przez wszelkie media oraz władze państwowe i samorządowe. Jakoś inne fundacje, inni ludzie zaangażowani w pomoc charytatywną nie mogą liczyć na aż takie wsparcie (vide np. : CARITAS i jej cykliczne, trwające już od dziesiątek lat akcje oraz codzienna pomoc dla potrzebujących).

Szczerze zaś podziwiam zaangażowanie młodych ludzi w niesienie pomocy, w ich pracę jako wolontariuszy. Tylko nieraz szkoda, że nie znają tych, którym swoim zaangażowaniem chcieli lub nawet pomogli.

Dla mnie jest jednak coś żenującego w tym, że wykorzystuje się naturalną w człowieku chęć pomocy innym w taki sposób jak robi to WOŚP. Od lat stała sie to nie tylko impreza komercyjna wspierająca całą pewną propagandową treść przekazu medialnego mającego "skanalizować" młodych ludzi wokół kolorowego, bezpłciowego świata unijnych, uśrednionych wartości, ale też właśnie wspierająca tylko pośrednio ludzi potrzebujących poprzez wspomaganie instytucji z reguły państwowych a nie osoby fizyczne. Jak trafnie zauważa też bloger Marek H. Kotlarz w swojej notce: Owsiakomania - próba oceny poprzez WOŚP: "Za akceptacją i przy wsparciu państwowych i prywatnych stacji radiowych i telewizyjnych Jerzy Owsiak namawia Polaków do dodatkowego i dobrowolnego opodatkowania się na rzecz... państwowej służby zdrowia". Dodatkowo z owych pieniędzy wspiera się takie imprezy jak spędy "błotnej młodzieży" na przystankach woodstock'owych i prywatny biznes zrzeszony m.in. wokół meloniowatej firmy samego guru, czyli J. Owsiaka.
Pragnę również pozostać w błogiej nieświadomości przebiegu procesów przetargowych na zakup sprzętu przez 'koncern WOŚP".

Ale ok... niech i tak będzie... ale co stanie się z owym sprzętem darowanym placówkom ochrony zdrowia - a zakupionym tak naprawdę przez nas wszystkich wspomagających WOŚP - w przypadku planowanej komercjalizacji i prywatyzacji szpitali?...

... może wtedy Szanowny Pan Owsiak stanie na piedestale i zawoła:

"Zbierałem dla chorych pieniądze od wszystkich Polaków,
w końcu...
Uleczyłem finansowo zdrowych PO-wych "przekrętasów""*


Pozdrawiam

*Przecież służba zdrowia to dla nich kolejny deal do zrobienia - wg. płaczącej posłanki B. Sawickiej.
 
37 komentarzy

Piątek [24.12.2010, 9:48]
 Witam

Choć długo mnie nie było na bieżąco śledziłem wydarzenia społeczno-polityczne a zbliżająca się dziś Wigilia Narodzenia Pańskiego nastraja (winna nastrajać zawsze) radośnie.

Tak wiem, że nie zawsze życie niesie ze sobą słoneczne i radosne chwile, ale tak by się chciało aby - gdy już się pojawią - trwały wiecznie...

Często wydaje nam się, że ciąg zdarzeń bywa albo pasmem uśmiechu i radości, bądź też wiecznych złych rzeczy i porażek nazywanych przez nas pechem, "takim życiem" czy też losem, na który nie mamy wpływu. TAK NIE JEST. Nawet cierpienie uczy nas, że życie jest warte by żyć i cieszyć się nawet chwilami szczęścia... tego subiektywnego, odczuwanego nieraz tylko przez nas i naszych najbliższych. Widocznie trzeba nieraz podźwigać ciężary, żeby docenić radość życia i wzmacniać się nawet cierpieniem...

Dzisiaj jest czas zapominania o winach, czas wybaczania, więc życzę Wam wszystkim...

RADOŚCI WSZELAKIEJ I ZADUMY GŁĘBOKIEJ!

Chciałbym z okazji Świąt Narodzenia Pańskiego życzyć Wam Wszystkim i Waszym Najbliższym codziennego uśmiechu i radości wszelakiej. Niech te Święta będące symbolem Dobrej Nowiny i dla Was staną się Nowym Początkiem Waszego lepszego życia.

Bądźcie SZCZĘŚLIWI każdego dnia, zostawiajcie za sobą ślady mądrości, dobra i przyzwoitości. Dawajcie innym cząstkę siebie... tak bezinteresownie ku satysfakcji i pięknej ich wdzięczności. Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że naszym życiem zbudowaliśmy trwałe o nas miłe wspomnienie... bo tak naprawdę każdy z nas indywidualnie jest tylko kamieniem, który może stać się piaskiem... ale wspólnie z innymi możemy stworzyć góry, które będą trwały wiecznie...

I ponownie proszę Was!

Wśród śpiewu kolęd, kolorowej choinki, karpia, wśród najbliższych i ze wzruszeniem... znajdźcie chwilę na zadumę nad Naszą Ojczyzną, Naszym Patriotyzmem, Polską i Polakami... może jednak warto po raz kolejny zawalczyć o naszą tożsamość narodową, historię, tradycję.... POLSKOŚĆ!

Pozdrawiam

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
53 komentarze

Piątek [15.10.2010, 23:28]
Witam wszystkich serdecznie...

Oj! Stęskniłem się za Wami - forumowiczami wszelkich poglądów, idei, opinii i własnych zdań - WARTO JE MIEĆ!... mimo przeciwności losu, ALE WŁASNE I WYNIKAJĄCE Z WEWNĘTRZNEGO "JA"! Tylko Ktoś silny wewnątrz potrafi pokonać wszystko to, co na zewnątrz bywa kolorowe, złudne i miałkie... TYLKO WŁASNA WARTOŚĆ JEST SKORA DO POKORY...

Przeszło trzy tygodnie mojego prawie absolutnego oderwania od forów a ja czuję się tak jakby minęły co najmniej trzy miesiące!.

Tą drogą chciałbym wszystkich forumowiczów ewentualnie przeprosić za swoje milczenie, ale niestety jakoś tak subiektywnie czas uciekł mi niepostrzeżenie w czasie przygotowywania koncepcji pracy naukowej. Już po... więc wrócę od jutra z nowymi siłami...

No tak... wytłumaczenie własnej bezsilności i bezradności (UWAGA! bezsilność i bezradność to dwa bardzo różne stany emocjonalne! - zachęcam do sprawdzenia) obiektywnymi przyczynami jest najprostsze i bywa jedyną przeszkodą dla niektórych wykształconych i gejowatych tęczowych... ale nie dla mnie..

Jest coś poza tym subiektywnym obiektywizmem... To emocja najważniejsza ze wszystkich, emocja zwykle zaskakująca... to miłość lub integracja i tożsamość z drugą osobą... nie wiem... może właśnie też to sprawiło, że odleciałem do "ciepłych krajów" zapominając o rzeczywistości... Jeżeli tak jest to piękno zawsze daje wrażenie piękna a nie brzydoty... piękno piękne wewnętrzem może dać więcej siły na następne dni niż piękno zewnętrza...

Może nie powinienem akurat przypominać się w formie oddzielnego wpisu, ale naprawdę chyba już żyjemy w świecie wszechobecnej informacji, internetu, sieci i medialnego przekazu. Łatwo popaść w przesadę, ale też łatwo zostawić to wszystko i zająć się zwykłym bytowaniem i wegetacją ciesząc się, że jeszcze stać nas na długą kiełbasę... i do tego "grillowaną".

Na szczęście mam inny priorytet wartości a zajmowanie się tylko samym sobą a nie Ojczyzną i innymi ważnymi wartościami (chociażby bycia cały czas CZŁOWIEKIEM nie bezmyślnym POWIELACZEM POZORNEGO CZŁOWIECZEŃSTWA) leży w mojej naturze.

Dziwne... przez moment nawet zastanawiałem się czy wszystko co robimy na różnych forach ma sens skoro wielu ludzi nie rozumie świata i jego wzajemnych zależności przyczynowo-skutkowych...

No cóż... ja się ucieszyłem nawet z tego, że choć udało mi się już kilkunastu studentom lub absolwentom wskazać na alternatywę myślową inną niż oficjalny mainstream...

Pokazać, że jednak świat nie jest czarno-biały, gdzie PO to "dobrość" a PiS to "złośność"... (jakby pewnie powiedział B. /k.../ wciągając w swoje prymitywem chyba - czego nie jestem pewien do końca ani od początku ani w ogóle - gardło... GŁUSZCA! - kolejnego upolowanego i zamordowanego oraz upieczonego z KGB-istą i Palikotem głuszca - jak dobrze, ze archiwizuję wypowiedzi pewnych prawie, że idiotów... idiotyzm nie rozumie, ze jest idiotyzmem... niech żyje wolność i swoboda wyrażania sobą idioty!!!)

Okazało się, że mówiąc faktami i wskazując na rzeczywiste kłamstwa i prawdy można pokazać młodym ludziom, że jednak patriotyzm jest wartością ważną a zdrajcy Polski są jej zdrajcami a nie kolorowymi pro-europejczykami - czyżby pro- INFANTYLNYMI EUNUCHAMI?. Może nie wszyscy zmienią swoje zapatrywania, ale choć zaczęli zauważać, że Polska jest ważna.

Jednak warto cokolwiek robić: i na forach i realu...

Będę dalej to robił...

Wracam już od jutra z częstszymi wizytami...

Pozdrawiam Was - BM24, niepoprawni, pardon, niepoprawneradio, salon24 i innych mi bliskich: członków, blogerów, sympatyków i krytyków... bardzo serdecznie...

Zatliła się we mnie iskierka nadziei... może jeszcze nie wszystko stracone?

Krzysztof Jaworucki

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
 
23 komentarze

Piątek [17.09.2010, 21:57]
Witam

Kiedyś pisząc post: Polska - niepodległa Ojczyzna czy Polsza - Priwislanskij Kraj! zastanawiałem się czy jesteśmy pod rządami D. Tuska i B. (k...) jeszcze Polską czy już częścią Putinowa.

Obejrzawszy dzisiaj Wiadomości w TVP1 przestałem już mieć jakiekolwiek wątpliwości. Nie mamy już co się łudzić: ŻYJEMY już w POLSZY. I to w jeszcze gorszym wydaniu niż za czasów PRL (z pominięciem okresu stalinizmu i wolskizmu).

Nie wiem co dzisiaj działo się w redakcji Wiadomości tuż przed ich emisją. Znając trochę dziennikarstwo (w tym telewizyjne) od kuchni sądzę, że było "bardzo gorąco".

Już tłumaczę. Każdy kto trzyma w ręku jakąkolwiek gazetę nawet podświadomie wie, że najważniejsza jest jej okładka, strona tytułowa. To ona przyciąga do zakupu, ale też jest stroną informacyjną pokazującą zawartość całego numeru czasopisma. Oczywiście najważniejszy jest tytuł największy lub też w inny sposób przyciągający jako pierwszy uwagę (może to być sama treść tytułu, ale też jego: umiejscowienie, kolor, wydźwięk tytułu sąsiadującego, skojarzenia graficzno-tekstowo-zdjęciowe, itd).

Podobnie jest z programami informacyjnymi. Najważniejsza jest tzw. "jedynka" czyli pierwsza informacja jaką przekazuje dany program informacyjny. Później tak naprawdę kolejność nie jest ważna bowiem człowiek koduje w pamięci z reguły pierwszą (ew. drugą) informację. Resztę uznając za mniej istotne danego dnia (innym newralgicznym punktem są dwie lub jedna z ostatnich wiadomości, które z zasady mają "podziękować" widzowi za oglądalność, wprawić go w stan wesołości lub zaskoczenia, pozostawić widza w pozytywnym nastawieniu do programu... tak, aby chętnie zasiadł do jego oglądania kolejnego dnia... tak pokrótce).

Niezbędnym elementem każdego programu jest nazwijmy ją "zajawka", czyli tematyczne przedstawienie najważniejszych informacji, które znajdą się w programie. Żelazną zasadą jest (z pewnymi wyjątkami), że kolejność informacji podawanych w "zajawce" jest następnie tożsama z kolejnością, wedle której tematy te są rozwijane w głównej części danego programu informacyjnego.

Najważniejszą w Polsce dzisiaj informacją dnia jest (powinna być) oczywiście rocznica zbrodniczej i ostatecznie niszczącej II RP napaści na Polskę sowieckich i rozwścieczonych hord w 1939 roku. Było to pogwałcenie ze strony rozwydrzonej hołoty sowieckiej umów o nieagresji zawartych przed wojną z Polską, które dla niej zakończyło się ostatecznie klęską wrześniową, zbrodnią katyńską, stalinizmem i wszystkim, co najgorszego może zdarzyć się jakiemukolwiek narodowi i państwu.

Cóż więc ja dzisiaj zobaczyłem w Wiadomościach?

Zgodnie z oczekiwaniem w "zajawce" jako pierwszą informację podano właśnie fakt rocznicy napaści Sowietów na Polskę. Później podano wiele innych tematów, które będą kolejno omawiane podczas trwania Wiadomości...

I nagle, tuż po zajawce zamiast o napaści Sowietów, jako pierwszą podaje się informację o aresztowaniu w Polsce Ahmeda Zakajewa! Fakt. Jest to istotna informacja, ale nie dla Polski (nie ujmując nic narodowi czeczeńskiemu ani jemu przywódcy), ale przecież dla.... Rosji, gdzie Zakajew jest dla nich jak u nas L. Kaczyński dla B. (k...).

Jest to po prostu SKANDAL! Tym bardziej, że po podaniu tej informacji jako pierwszej prowadząca program oznajmiła iż: "do tematu Zakajewa" jeszcze powrócimy. Zauważmy! Jest to kolejne kardynalne złamanie zasady integralności programu informacyjnego, wedle której informację już raz podaną przedstawia się w sposób całościowy i juz do niej nigdy nie wraca w tym samym programie (jedyny przypadek, to taki, gdzie coś w określonym obszarze zdarza się w czasie emisji i jest na tyle istotne i pilne, że wskazanym jest jego natychmiastowe upublicznienie... teraz tak nie było).

Treść i kolejność więc dzisiejszych Wiadomości została zmieniona w ostatniej chwili, w taki sposób żeby najważniejszą dla Rosji informację podano jako pierwszą a na dalszy plan spychając najważniejszą dziś dla Polaków informację o napaści Sowietów! I to spychając w najmniej istotną część każdego programu informacyjnego, a więc jako ostatnią informację przed tematami żegnającymi widzów.

KTO PODJĄŁ TAKĄ DECYZJĘ TEN JEST PROMOSKIEWSKIM PACHOŁKIEM I POTENCJALNYM ZDRAJCĄ NARODU POLSKIEGO I PAŃSTWA POLSKIEGO!

Zespół Wiadomości zapewne w ostatniej chwili jeszcze podjął próbę przeproszenia widzów i wskazania dlaczego zaistniała taka sytuacja. Zdążono jeszcze wmontować materiał pokazujący, że właśnie temat Zakajewa jest najważniejszą (pierwszą) informacją we wszystkich rosyjskich dziennikach. Ukłony choć za to.

Chyba nawet za Komuny tak nie było, aby nasz polski Dziennik Telewizyjny był redagowany w Moskwie lub też przez jakąś hienę antypolską działającą na rzecz ZSRR!

Na tym zakończę, bo cisną mi się na usta zbyt ostre sformułowania!

...tym razem bez podrowień, ale ze smutkiem...

P.S. (z ostatniej chwili)
Po emisji Wiadomości polski sąd podjął błyskawiczną decyzję o uwolnieniu Zakajewa. No to teraz już wszystko jasne. Nie udało się sprowokować Polaków wczoraj usuwając krzyż a tym samym dziś wywołując burdy, które byłyby na czołówkach wszystkich dzienników, w tym Wiadomości... To trzeba było dzisiaj jakiś temat sztucznie wywołać... tak, żeby o zbrodniczej napaści Sowietów na Polskę nie mówiono jako o najważniejszej informacji w kraju! NIE ŻYJEMY więc już w Polszy?

Zauważcie... o Zakajewie mówiono w całej Rosji... więc wygląda na to i być może tak jest, że KGB, GRU, FSB i całe polskie WSIowe SOWOWO działa w Polsce już na skalę masową. I to ponosząc niesamowicie wprost wysokie nakłady sił, finansów i wszelkich środków! Polski już nie ma a zapewne, być może nawet wirtualnie albo w myślach Dukaczewski z B. (k...) popijają szampana w towarzystwie Palikota polując na głuszce... tym razem już w Polszy (po co jeździć gdzieś w dalekie rejony tego samego przecież kraju?... być może sobie myślą, co wcale nie jest powiedziane że w ogóle i akurat o tym).

(poniższe dzięki uprzejmości natenczasa)

Cała prawda,i tylko prawda... ?
1083a6470016b6694c93c95f
55 komentarzy

Czwartek [16.09.2010, 6:40]
Witam serdecznie

Mam dość! Dosłownie, w przenośni, teraz i na zawsze! Koniec!

Nie usłyszycie ode mnie już nigdy, że coś złego się stało tylko dlatego, że.... a no właśnie to znów Ci Żydzi!

Tak nie jest i nigdy nie było! Jeżeli ktoś zrobił coś złego to dokładnie ta osoba a nie było to wynikiem tego, że akurat był to Żyd, Francuz, Niemiec czy Polak.

Nie mogę już znieść tych ciągłych insynuacji, że jestem antysemitą. Nie jestem i nigdy nie byłem. Kocham Semitów jak kocham wszystkich ludzi. Arabowie są Semiatami, Żydzi są Semitami, Semitami jest jeszcze wiele nacji. Ba są nawet Żydzi - Semici-judaiści o czarnej karnacji skóry. I co z tego?. Każdy człowiek jest równy wobec drugiego człowieka. "Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz"... każdy z nas był dzieckiem i każdy z nas umrze.

Nie ma wśród ludzi równiejszych inaczej. Nieprawdą jest co powiedział bohater Folwarku Zwierzęcego, niejaki świnia Napoleon: "Wszystkie zwierzęta są równe, ale są i równiejsze" (cytat z pamięci). Nieprawda! Wszystkie zwierzęta zwane ludźmi są równi wobec siebie. Różnić się mogą wyglądem, kolorem skór, wyznawaną wiarą, intelektem, wiedzą, poglądami, narodowością i wieloma jeszcze innymi rzeczami.

Ludzie, jak wspomniałem, różnią się między sobą. Mają swoje poglądy i mogą się spierać w ich obronie używając argumentów merytorycznych twarzą w twarz (nigdy siła lub podstęp). Możemy mieć poglądy polityczne... spierajmy się na argumenty. Możemy mieć jakieś historyczne waśnie narodowościowe wynikające z wojen, itd. - wyjaśniajmy je, spróbujmy znaleźć consensus współistnienia na tym padole ludzkim.

Tak. Wielokrotnie mówiłem, że jestem antysyjonistą talmudyczno-rabinicznym (czyli nigdy nie do określonej nacji a poglądów lub wyznań czy też uczynków). Podtrzymuję to stwierdzenie, ale tylko w takim stopniu w jakim ewentualnie tego typu postawa prowadzi do poniżania lub gardzenia innymi ludźmi tylko dlatego, że nie są określonego wyznania czy narodowości. Również w takim przypadku, gdy prowadzi ona do wywyższania się jednych narodów nad innymi. Wtedy też jestem anty... bo jak powiedziałem: Każdy jest równy wobec Boga i innych ludzi. Jeżeliby byłaby taka sytuacja to jest fanatyzm a fanatyzm każe zabijać ze względu na wiarę, czy inny czynnik. Wtedy mówię STOP i rzeczywiście jestem anty. Podobnie zresztą jak jestem anty faktycznym fundamentalistom islamskim, czy też fundamentalistom katolickim lub też innym. Każdy radykalizm prowadzący do zbrodni jest złem: jestem antynazistą i antykomunistą, bowiem obie te idee prowadziły do ludobójstwa i były czystej krwi zbrodnią, złem pierwotnym, zgnilizną i podłością, której człowiek nigdy nie powinien zaznać. Tak z tego typu fundamentalistyczno-radykalnym poglądem się nigdy nie zgodzę i mogę wtedy walczyć nie tylko logicznie i merytorycznie werbalnie (jak w przypadku rzeczonego antysyjonizmu), ale i siłowo!

Jest też jeszcze jeden powód dla, którego zbrzydło mi już ciągle to wieczne tłumaczenie się z mojego rzekomego antysemityzmu. A mianowicie wulgarny antysemityzm drobnej bo drobnej części samych moich rodaków czyli Polaków. Ileż to ja się nie nasłuchałem o tych Żydach od nich. A to, że kradli dzieci a to, że ich okradali... itd, itp... Ileż to ja się nasłuchałem o rzekomej budowanej w Polsce Judeopolonii przez Żydów, którzy chcą zniszczyć naród Polski. Tego typu brednie już doszczętnie zbrzydziły mi mój nawet antysyjonizm. No bo przecież, gdy ktoś mi mów, że ktoś inny jest zły tylko dlatego, że jest Żydem to czysty fanatyzm i rasizm, którymi się brzydzę i je zwalczam.

Na szczęście w Polsce jest to ułamek jej całej ludności. I tak było zawsze: zarówno przed jak i po wojnie. Jeżeliby tak nie było to, dlaczego w Polsce przed wojną zamieszkiwała największa liczebnie społeczność żydowska w Europie? Mało tego! To przecież Polska za królewskich czasów jako jedyna w Europie ugościła Żydów, których nikt nie chciał i nadała im przywilej zakupu ziemi (czego w tamtym okresie nie było nigdzie... nie jestem historykiem... może jakieś enklawy były).

Owszem jest mi też przykro, że niektórzy Żydzi nie docenili tej naszej gościnności i tolerancji. Ich skandaliczne wobec Polaków zachowanie w momencie, gdy na Polskę napadli Sowieci w roku 1939 i okupowali skutecznie do wybuchu wojny rosyjskiej składam jednak na karby czasów wojny. Jest oczywiście żal i smutek... Trzeba o tym pamiętać i to pielęgnować bo bez prawdy historycznej nie można budować przyszłości i porozumienia żydowsko-polskiego. Więc pamiętajmy a dziś budujmy wspólną przyszłość! Tak dla prawdy historycznej... W jakim innym okupowanym przez Niemców kraju było, oprócz Polski, jakiekolwiek powstanie żydowskie? I czy byłoby możliwe bez pomocy Polaków i AK? Powojenne incydenty "antysemickie" były faktycznie inspirowane przez UB i wynikały z wewnętrznej walki partyjnej w szeregach PZPR (np. marzec 1968).

Ten szczątkowy antysemityzm polski jest niczym w porównaniu z innymi krajami nawet europejskimi. Tam teraz jednak potężna fala antysyjonizmu wynika raczej ze źródeł kryzysu: instytucji finansowych w większości będących własnością Żydów. Jeżeliby w Polsce była chociaż drobna część takich incydentów jak w Europie to bylibyśmy chyba straceni dla świata jako skrajni antysemici i nacjonaliści polscy!

Więc jeszcze raz! Szanuję innych ludzi i ich przekonania i wyznania. Proszę tylko o jedno: urodziliśmy się niemowlętami naprawdę nie jest ważne czy żydowskimi czy polskimi. Każda nacja jest równie ważna: Żyd, Polak, Czech, Franuz, Rosjanin, Gruzin, Afgańczyk, Anglik, Irlandczyk, Finlandczyk, Niemiec... wszystkie mają te same prawa! Ale tu jest Polska i żyjemy w Polsce. To Polacy są gospodarzami tej ziemi!

Poza tym to kim jesteśmy zależy od naszych czynów i działań... oraz wewnętrznego człowieczeństwa.

I już zupenie na koniec. Nie chce mieć nic wspólnego z fantycznymi antysemitami... ani innymi fanatykami. Z ewentualnymi antysyjonistami talmudyczno-rabinicznymi tak, ale tylko z takimi, którzy rozumieją go tak jak ja i martwią się, że nieraz może prowadzić on do fanatyzmu religijno-narodowościowego. I tyle!. Podkreślam jeszcze raz: z ewentualnymi antysyjonistami, bo Semitami są też i inne nacje niż Żydzi!).

Dla mnie teraz - jak mówił w kampanii wyborczej dr Jarosław Kaczyński oraz co zawsze przyświecało w działaniach śp. Prezydentowi Profesorowi Lechowi Kaczyńskiemu
Najważniejsza jest Polska! I tylko nią się będę zajmował!

Niech puentą zatem będą moje "strofki" z postu: Myśli szarpane... nicią mojego doświadczenia tkane...

"Zostaw za sobą miłości, radości, mądrości i dobroci ślad...
(napisane w 2006 roku)

Dokądkolwiek byśmy nie szli zawsze idziemy ku śmierci...
(napisane w wieku 16 lat)

Dziel się swoimi sukcesami z innymi... w ostateczności i tak zostaniesz pochowany 2 stopy pod ziemią....
(napisane 13.09.2010)

Podawaj rękę potrzebującym. Dobroć wraca w dwójnasób a dawanie zła i nienawiści w końcu wraca do ciebie w postaci kosy, która może zabić...
(napisane 12.09.2010 roku)

Miarą dojrzałości i wielkości człowieka jest dostrzeżenie i dostrzeganie przez niego własnej małości!
(napisane 13.09.2010)

Jesteś kamieniem, ludzie głazami... staniesz się piaskiem a oni górami...
(napisane w 1987 roku)

Każde nawet najmniejsze zło jest tym największym złem a każde nawet najmniejsze dobro również jest największym, ale dobrem...
(napisane 13.09.2010)

Pamiętaj czym była Twoja przeszłość, czym jest Twoja teraźniejszość bo od tego zależy jak będzie Twoja przyszłość!

Pozdrawiam

P.S.

Jeżeli w jakiejkolwiek mojej wypowiedzi padły słowa dotyczące narodu żydowskiego, które mogłyby być zrozumiane jako czysty antysemityzm to z góry przepraszam. Nie było to moją intencją.

ZOS
33 komentarze

Wtorek [14.09.2010, 16:54]
Witam

Szanowni Pardonowiczanie po krótkiej przerwie...

Jak zapewne już wielu z Was zauważyło po raz pierwszy od początku blogowania zmieniłem swojego avatara... na... mój własny widok zdjęcia paszportowego...

Dlaczego tak się stało?... Musiałabym powklejać posty przedstawiające całą sytuację z mojego autorskiego blogu... wkleję tylko jeden a dla ciekawych dalszych losów przemiany avatarka zapraszam na znany Wam przecież blog... (można wkleić link znajdujący się naprzeciwko zapewne Waszego lewego patrzydła...)

To na tyle krótkiego przywitania...

Pozdrawiam serdecznie

P.S.
Mam nadzieję że po wakacjach Jesteście silni, zwarci i gotowi do prowadzenia ze mną ożywionych dyskursów. Zapewniam, że będę miał dla Was równie dużo czasu co zazwyczaj...
64 komentarze

Wtorek [14.09.2010, 9:02]

Witam serdecznie


Niniejszym OSKARŻAM III RP a przede wszystkim jej elity o gigantyczną wprost nieudolność gospodarowania, która doprowadza powoli polska substancję narodową do bankructwa (upadłości) i utraty dalszego sensu bytu państwowego jakim jest Polska, Nasza Ojczyzna!


Kwestią dyskusyjną jest czy była to nieudolność endogenna (wyniesiona pierwotnie z chorego systemu komunistycznego) czy też nieudolność mająca znamiona zamierzonej celowości jej istnienia.


Jeżeli byśmy mieli do czynienia z pierwszym typem to stan majątku narodowego w roku 1989 (pierwotny i założycielski III RP) winien być bliski zeru a Polska winna chylić się ku bankructwu!.


Czy tak było? Otóż nie! Polska w 1989 roku dysponowała wielokrotnie wyższym relatywnie majątkiem niż obecnie, gdzie teraz ten majątek ma poziom właśnie równy niemal zeru. Co ja mówię? Przecież nie zeru a wartości ujemnej w postaci naszego zadłużenia zagranicznego (ok. 250 mld USD - Gierek zadłużył Polskę na około 12 mld USD kapitału i 12 mld USD opłat i odsetek) i długu publicznego wynoszącego około 700 mld złotych (w 1989 około 28 mld zł - wg urealnionej jednostki płatniczej).


Proszę zauważyć: w przeciągu 20 lat nasz dług zagraniczny wzrósł 10 krotnie (1000%) a dług publiczny 25 krotnie (25 000%).


Wartości wskazane POwyżej są PO prostu i na POważnie wprost porażające! STąd OSkarżam III RP właśnie o gigantyczną wprost nieudolność gosPOdarowania oraz wykluczam a POsteriori jej endogenność!


Innymi słowy twierdzę, że owa nieudolność ma wszelkie znamiona zamierzonej celowości jej istnienia!


Pytam więc nasze kochane i szanowne elity postokrągłostołowe:


DLACZEGO DOPUŚCILIŚCIE DO BANKRUCTWA MOJĄ OJCZYZNĘ - NAJJAŚNIEJSZĄ RZECZPOSPOLITĄ POLSKĄ?


DLACZEGO SPRZEDALIŚCIE JEJ MAJĄTEK? DLACZEGO JĄ WYPRZEDALIŚCIE PO ZANIŻONYCH CENACH A TYM SAMYM POZWOLILIŚCIE JEJ UPAŚĆ?


A przecież mieliście cały arsenał metod i środków prowadzenia skutecznej i efektywnej ekonomicznie walki konkurencyjnej!


Pisałem wczoraj w poście popołudniowym m.in.:


"Innym kryterium wyodrębniania strategii konkurencji jest kryterium charakteru działań i stosunku przedsiębiorstwa do konkurencji. Biorąc powyższe pod uwagę możemy wyodrębnić (...):


1. Strategie obronne, polegające na obronie swojej pozycji, udziału w rynku, przed konkurentami. Stosują tą strategię firmy będące liderami na rynku (...). Strategie obronne mogą mieć charakter:
- zapobiegania poczynaniom konkurentów, poprzez tworzenie barier wejścia i manifestację silnego odwetu,
- reakcji na działania konkurentów w formie przeskakiwania atakującego rywala lub podjęcia z nim ostrej walki konkurencyjnej (cenowej i pozacenowej)

2. Strategie atakujące, których celem jest zwiększanie udziału lub utrzymanie się na rynku. Ogólnie można wyróżnić tutaj (207):
-strategię frontalnego ataku,
-strategię naśladownictwa,
-strategię luk rynkowych (nisz),
-strategię walki szarpanej,
-strategię rozwoju zewnętrznego (kooperacji)"


Źródło: fragment mojej własnej pracy magisterskiej z 1993 roku, to jest dokładnie:

Jaworucki Krzysztof., Strategia marketingowa przedsiębiorstwa na przykładzie KFFiL NOBILES sp. z o. o. we Włocławku, Praca magisterska napisana w Katedrze Zarządzania Przedsiębiorstwem Przemysłowym i Polityki Przemysłowej pod kierunkiem prof. dra hab. Stanisława Sudoła, WNEiZ UMK, Toruń 1993, s. 79-81


Mieliście cały arsenał strategii obronnych i ewentualnie atakujących lub też ich mieszaniny metodycznej a pozwoliliście konkurentom zewnętrznym na skuteczne i frontalne stosowanie strategii atakującej w postaci strategii rozwoju zewnętrznego (kooperacji). Za tą ostatnią strategią przecież nie kryje się nic innego jak frontalny atak poprzez przejęcia firm polskich i ich wewnętrznej asymilacji oraz tym samym likwidacji.

Właśnie w taki sposób firmy zagraniczne wykupiły polskie firmy: atak, skuteczne przejęcie (zakup udziałów wpierw w małych ilościach by ostatecznie długookresowo przejąć kontrolę nad całą firmą i ją wchłonąć - efekt: firmy polskiej nie ma!!!).


I tylko mi nie mówcie, że nie posiadaliście odpowiedniej wiedzy do skutecznej obrony! Ja swoją pracę magisterską pisałem w 1993 roku, więc już wtedy w Polsce istniała wystarczająca ilość odpowiedniej literatury by skorzystać z jej zasobów (a były i też książki zagraniczne lub też wystarczała sama wcześniejsza obserwacja działań i świata zachodniego)!


Argumentów przeciw Wam można wytoczyć jeszcze wiele, ale do mojego oskarżenia wystarczy tylko owa gigantyczna nieudolność gospodarowania.


W normalnej firmie Zarząd i Rada Nadzorcza, dyrektorzy i cały top managent (a nawet medium management) byliby już dawno wyrzuceni na zbity pysk!!!


Elity III RP! Wasz czas już się skończył! Może nowe elity będą litościwe i was tylko pognają w końcu na ten Madagaskar lub lasy Amazonii. Ale musicie zrezygnować sami i to gremialnie podać się do dymisji! Natychmiast! Tego oczekuje oo Was 8 milionów świadomych pracowników, którzy jeszcze chcą uratować resztki majątku, utrzymać miejsca pracy i ropociąg długookresową odbudowę oraz rozbudowę swoich firm i tej największej - Polski!. Nowe elity może okażą się znów litościwe i część z Was i tych waszych wiernych oddanych, pracujących dla Was gremialnie (podobno młodych i wykształconych oraz radosnych i kolorowych) zatrudnią...., ale tylko ewentualnie może do prac prostych jako wyrobników. Z czasem możecie oczywiście też awansować...


Wiem, że to tak trudno... ale miejcie na względzie reakcję tych, którzy zamierzają budować... Wasz Naczelny został wybuczany!!!!


Pozdrawiam


P.S.

Tekst niniejszy zainspirowany został obchodami 30 Rocznicy Powstania I Solidarności i ku pokrzepieniu obecnej, III Solidarności oraz 8 milionów głosujących na dra Jarosława Kaczyńskiego!





ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

25 komentarzy
« Następne Oglądasz 1–10 z 317

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2016. Wszelkie prawa zastrzeďż˝one. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacj� Regulaminu. | FAQ | Polityka prywatności

u�ywane auta, nieruchomo�ci og�oszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska